kwisatzhaderach
Użytkownik-
Liczba zawartości
345 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kwisatzhaderach
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
W tej rakiecie rzadko cokolwiek się psuje, to jest wół roboczy nie do zniszczenia (a zwracać uwagę można na wodę bo jej koperta jest z 3 części, a koronka nie ma nawet tego kołnierzyka chroniącego przed kurzem, więc ssie wodę jak gąbka). Też mój pierwszy mechanik to był Seiko na 7S26b, a potem była rakieta na tym werku co ta, ale w czarnej oksydowanej kopercie Idealny pierwszy rusek, super stosunek cena/jakość -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Jeśli Ci się podoba i na tę chwilę jakoś działa (w sensie nic nie brakuje w środku) to 30 złotych to w sumie spokusiowa cena. Nic na tym zdjęciu nie wskazuje w tej rakiecie na nieoryginalność. -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Mam nieco podobny problem z podobną rakietą, tą z różą kierunków z tym, że ona ma stopnie na pierścieniu (dla których nie mogę znaleźć żadnego sensownego zastosowania, nawet z kompasem i mapą nie widzę sensu na taki pierścień) W tej twojej zakładałbym, że ma to taki sens jak i w komandirku bezel, ustawiasz to sobie na aktualną godzinę lub minutę (początek czerwonej skali, bo jest tylko jedna, na wskazówkę od godzin jeśli spodziewasz się jakiegoś dłuższego pomiaru, lub na minutową jeśli to krótki okres ma być) i dzięki temu wiesz ile czasu minęło, bez zastanawiania się o której zacząłeś pomiar (taki "chronograf ). Dobre może na biegunie, gdzie poza nocą/dniem polarnym pewnie jest na tyle nudno, że można stracić rachubę czasu. Ale przydaje się np. przy pieczeniu -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Co do datowania twojej amfibii to stawiałbym na to że pochodzić może z końca lat 70-tych, ale nie dałbym sobie za to ręki obciąć, na pewno odpada koniec lat 80-tych. To jedna z bardziej poszukiwanych/rzadszych wersji, co wcale mnie nie dziwi bo ta tarcza z tym czarnym bezelem "wymiatają" Napisy angielskie bo to wersja na eksport. Co do wodoodporności to bardzo możliwe, że dalej byłaby absolutne szczelna, gdyby nie fakt braku koronki, no i przede wszystkim jej kołnierza z gwintem. O ile się nie mylę owy kołnierz jest wprasowany w kopertę i nie powinno być problemu z naprawą go u dobrego zegarmistrza, któremu by się chciało (o ile miałby jakiegoś trupka amfibii, o co nie trudno). Jeśliby zrobić to dobrze to zegarek mógłby znów być szczelny (ale operacja bardzo prosta by nie była ponieważ luzy pasowania powinny być minimalne, a kołnierz z kwintem jest dość miękki, więc żeby go wcisnąć/wbić może trzeba by podgrzać kopertę i zamrozić kołnierz... fakt faktem na pewno da się to zrobić ) Antymagnetyczność to odporność na jakieś określone pole magnetyczne, w sensie że nie wpływa ono na chód, w tej amfibii zapewne oznacza to dodatkowy dekielek pod "głównym" deklem. (Delbanki czy atlanticzki też są antymagnetyczne bez takich dodatkowych rzeczy, ale może to kwestia bardziej zaawansowanych dekli szwajcarów, albo po prostu tak naprawdę to ściema, bo i polskie Blonexy bywały antymagnetyczne z nazwy, bez szczególnych dekli czy kopert) Shock resist oznacza w tym przypadku system przeciwwstrząsowy balansu, w takim sobie typowym dla niektórych rusków kształcie, mocno innym od oryginalnego szwajcarskiego "incablocka'a", ale i tak działający bardzo spoko akurat w Wostokach. W praktyce gdy zegarek nie ma tego bajeru (np Pobieda), po upadku z metra łamie się oś balansu i zegarek umiera Amfibia to może ni G-Schock ale wstrząsów jazdy na rowerze, upadku, czy lekkiego rzutu o ścianę się nie boi -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Z Pobiedą wszystko jest jak najbardziej OK. Ta ma po prostu starszy szlifowany werk z napisem ZIM w innym miejscu. Te nowsze miały zwykle pod balansem napisane "ZIM 2602" no i nie miały szlifów. Ta wersja jest na pewno starsza i ładniejsza i zapewne zrobiona lepiej niż ostatnie ZIMy. Czy to może być składak, pewnie tak, ale w sumie patrząc na stan, czy kształt wskazówek (zdaje mi się, że w latach 80/90 były inne) to raczej oryginał starszy od twoich innych Pobied. -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Ten 2609NA (ruskie H=N) jest nowszy to ostatni werk Rakiety, produkowany jeszcze w Rosji całkiem niedawno. Ten drugi jest starszy to rozwinięcie werku z Rossiji, który z kolei był podróbką któregoś szwajcarskiego AS'a. Obydwa na tle wszystkich innych rusków wyróżniają się niezawodnością, ale ten starszy ma jednak u niektórych zbieraczy opinię najlepszego ruska wszechczasów, 2609NA jest "tylko" najlepszym obok współczesnego jej poljota ruskiem z tych nowszych werków. Fakt faktem oba są ekstremalnue ciężkie do zabicia i to nie tylko jak na radziecki standard. Akurat tak się Ci złożyło że z tego co widzę oba mają po 19 kamieni, choć ten starszy bywał też w werji 21 lub 16 kamieni odpowiednio trochę nowszej i starszej (z dwiema nakrywkami lub w ogóle bez nakrywek, twój ma jedną). Jeśli nóżki w tarczach są tak samo w tych werkach ustawione mógłbyś złożyć z nich jeden zegarek z ładną tarczą i na w sumie ciekawszym starszym werku. -
NIE PRZEPŁACAJCIE NA ALLEGRO
kwisatzhaderach odpowiedział rproch → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Poza tym, że nieco zajechany to jak dla mnie co najwyżej (choć i nie na pewno), mógł mieć w oryginale inną koronkę (cywilne wostoki w tych kopertach miały całkiem inne koronki). Poza tym wszystko wydawało się OK. -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Siedzi tam poljot 3017, pierwszy popularny radziecki chronograf. Zegarki w tych kopertach z tymi werkami i różnymi tarczami najpierw wychodziły jako Strieła potem jako Poljot i Sekonda (mam identyczną czarną sekondę). Ale poljota z dopisanym exacta to nie widziałem nigdy, chociaż tych exact widziałem sporo w innych poljotach, niestety nie wiem co to znaczy, zapewne to na jakiś konkretny rynek wersja. Ogólnie to jeden z droższych radzieckich zegarków, tu dodatkowym smaczkiem jest nieco nietypowy napis. A tak ogólnie to obok szturmańskiego Gagarina, najbardziej kultowy radziecki zegarek w kosmosie (Leonow, Komarow i inni ). Więc wart jest sporo, a że na forum się nie wycenia zegarków to musisz polegać na własnym... sumieniu -
NIE PRZEPŁACAJCIE NA ALLEGRO
kwisatzhaderach odpowiedział rproch → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Jakby ją kupić za to minimum to nie jest tak źle. Biorąc pod uwagę że ma idealną tarczę i to pierwszy gen tych jeszcze ładnych 15 kamieniowych mołni z Czelabińska. Wiem bo poluję na taką tarczę od paru miesięcy i chętnie dałbym za nią samą z 50-75zł, a w takim stanie to nie widziałem tego typu tarczy nawet na zegarku jeszcze nigdy. -
NAJNOWSZE ZAKUPY - NOWE NABYTKI
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Nakrywki powiadacie Ja myślałem, że one mają jakiś głębszy sens, bo zwykła nakrywka kojarzyła mi się z taką jak w Wołnie, Starcie czy szwajcarach przykręconą śrubką obok kamienia nakrywkowego, w sumie to ta żółta blaszka mnie zmyliła, bo zdawała mi się wyglądać na takiego ruskiego "diashocka" Na jakiejś stronie z opisami radzieckich werków jest to opisane jako triple shock protection (a np. poljot 2409 ten z jedną taką nakrywką jako werk z "podwójnym systemem przeciwstrząsowym), ale faktycznie przy zwykłych kołach nie wiem czy miałoby to jakiś sens. Dzięki za precyzyjną odpowiedź, bo nie byłem pewien co do wieku tego werku, a nie chciałem go pochopnie zamienić na starszą wersję. A teraz sam nie wiem co z nim zrobić, załatwić oryginalny ze szlifami czy zostawić ten z nakrywkami, w sumie to niby ulepszona wersja tego samego, nie mam zamiaru go sprzedawać, a do sporadycznej eksploatacji pewnie "ulepszony" będzie lepszy, choćby w teorii... Wielkie odchylenie od oryginału to niby nie jest... ale jednak jakieś jest, no i ze szlifami i trójkącikami na kole naciągu byłby ładniejszy... ? ;> -
NAJNOWSZE ZAKUPY - NOWE NABYTKI
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
A oto Czajeczka i werk Rossiji. Jak pooglądałem Rossije w sieci to mają 16 kamieni i szlify, ale mają też czcionkę wewnątrz logo na tarczy taką jak Leningrad, ta moja ma trochę inaczej napisane logo "PFZ", więc jest na pewno odrobinę nowsza... ale czy może być aż tak, żeby mieć logo Rakiety na oryginalnym werku??????? ;-> -
NAJNOWSZE ZAKUPY - NOWE NABYTKI
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Do mnie trafiła Rossija dla towarzystwa dla Leningrada i Czajeczka z Czystopola. Orientuje się ktoś czy Rossija mogła mieć już werk z potrójnym "incablockiem" 2609a z logo Rakieta, czy ktoś go podmienił i powinien być 2609 z pojedyńczym "incablockiem" i szlifami z logo PFZ??? -
NAJNOWSZE ZAKUPY - NOWE NABYTKI
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Ciekawa ta Raduga (mam identyczną Wołnę), tak na logikę to zdawało by się, że w tym wypadku Raduga to po prostu eksportowa Wołna. Ruscy nie eksportowali zegarków z cyrylicą na tarczy, a Wołn opisanych łaciną nigdy nie widziałem, jakoś nazwać je musieli. Dziwne tylko zdaje mi się, że dekiel jest opisany cyrylicą. Widziałem kiedyś na bazarku staruteńką Radugę, która była eksportową wersją zegarka na K26 z Czystopola i wszystko było na niej po angielsku. -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Raczej nie, to dość rzadka rzecz w mołni, a występująca u ruskich tylko w małej części mołni i wszystkich naręcznych wołnach/wostokach precyzyjnych, ale to dość rzadkie zegarki też. Ogólnie mikroregulacja to bardzo rzadka rzecz występująca w zasadzie w zegarkach o specyfikacji chronometru (lub innej zliżonej specyfikacji), tzn. że i lwia część starych omeg czy longines'ów nie ma mikroregulacji. Da się to ocenić po otwarciu zegarka po kształcie regulatora przy balansie, mikroregulacja to nie zwykła dźwigenka, tylko zwykle pokrętło/śruba umożliwiające bardzo dokładną regulację długości włosa. Jeśli zegarek późni się nieco to otwórz go i porusz regulator tyci. Przyśpieszasz zegarek rozszerzając odległość między dźwigenką a "przyczepem" włosa. Czasami ten przyczep też jest ruchomy (ale chyba nie w mołni), ale poznasz go po tym, że jest grubszy i się go nie rusza przy regulacji zegarka. Robiąc to uważaj, żeby włosa nie pogiąć. W mołni to wszystko jest tak duże, że nie ma lepszego ruska może poza jakimś biurkowym aby zrobić to pierwszy raz -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
To Mołnia z tych nowszych więc 18 kamieni, werk bez ozdóbek i szlifów, ale bardzo dokładny. Mołnia ma werk na licencji firmy Coterbert mniej więcej taki sam jak stosowany w swoim czasie przez Rolexa na tej samej licencji (choć mniej ozdobny). Zwykła Mołnia to bardzo dokładny zegarek, a taka z mikroregulacją to ustępuje dokładnością wśród rusków tylko Wołnie (albo i nie ustępuje wcale ). O tym jak dobry to werk świadczy to, że do dziś stosuje się go w nowych naręcznych zegarkach i jest bardzo ceniony (zobacz np. zegarki Moscow Classic ) -
NAJNOWSZE ZAKUPY - NOWE NABYTKI
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Nie do końca tak jest... Nie ma złocenia "do 5 mikronów", bo każda liczba przy au to tylko minimalna grubość powłoki więc zegarek z au5 może mieć miejscami powłokę dużo grubszą, ale nigdzie nie cieńszą niż 5. Więc w teorii zegarek który ma au5 z jednej fabryki może mieć grubszą powłokę niż z innej o powłoce au10. Au w świeżym zegarku, znaczy, że na 100% jest pozłocony, a jak grubo to trudne pytanie, ja bym nie był pewien czy znaczy akurat mniej niż au5 czy dokładnie to samo, bo zdaje mi się, że o ile wostok znaczył zegarki au5/au10/au20 to rakiety były au/au10/au20, tzn wydaje mi się, że ze względów marketingowych zegarek au5 lepiej było i tak oznaczyć jako au, bo te 5 mikronów to w sojuzie trochę obciach i mniej niż dawali szwajcarzy w "atlanticzkach" i "delbankach" :-P Z kolei AU na staruszku z lat 50-60tych oznacza niezawodnie 20-lub i 25 mikronów i przez skromność tak wielki naród się tym nie chwalił, bo w końcu oczywiste musiało być, że matka Rosja nie sdieła takiej badziewnej powłoczki au10 jak w "atlanticzku" i już na pewno nie będzie się chwalić cyferką jak gruba jest pozłotka bo to przecież i tak oczywiste, że najlepsza bo nasza krajowa (wybaczcie styl tego akapitu ale czytam właśnie "Demokratora" i jakoś nie mogę się z tego radzieckiego myślenia przestawić, co mnie trochę przeraża ) -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Jak 25 zł kosztował i chodzi to w miarę OK. Te rakiety to najlepsze maszyny z lat 80-tych. Nie szkodzą im wstrząsy, upadki, wibracje, upływ czasu, zatrzymać je może tylko prysznic, nadmierna potliwość lub ulewa Jakbyś zerknął na mechanizm z linka kolegi Treevill, zauważyłbyś że twój mechanizm nieco się różni od tego ze strony, jest z tej lepszej starszej serii, ma drugi system przeciwwstrząsowy co sporo w tym akurat werku zmienia, bo mam tych rakiet 6 sztuk z których 5 jest takich jak twoja i są absolutnie odporne na wstrząsy niczym G-shock, a ta nowsza z werkiem w wersji jak z tej strony już kilka razy na rowerze od wstrząsów się zatrzymała -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Są to zegarki popularne, w swoich czasach nawet bardzo, na allegro też raczej nie ma tygodnia aby się jakaś ładna kama lub stary budzik nie trafił, choć w porównaniu z zegarkami z lat 80-tych te są faktycznie obecnie rzadziej spotykane i dużo bardziej cenione. Pochodzą ze złotej ery ruskich zegarków -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Musi być ten budzik naprawdę z czasów tuż po "Sygnałach",bo te dwa moje staruszki choć poza tym identyczne nie mają logo 1mfz, więc to też na 100% lata 60-te i to raczej nie zbyt późne. Poza brakiem zapadki przy sprężynie budzika jakichś braków nie widać. A Kama jednak bez incablocka, a z nakrywką, bliźniaczy werk jak w Startach z 2MFZ. Ładniejsza od spodu niż od tarczy jest, ten dekiel z napisem i tym bliżej nie wiem co znaczącym rysunkiem wymiata, muszę sobie sprawić Kamę, jakbyś nie miał serca jej naprawiać to możesz dać znać -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Ten poljot to tak jakby pierwszy gen budzików które nie nazywały się już Sygnał, a w zależności od wersji poljot lub sekonda. Mam taką żółtą sekondą i z 90% białego poljota. W obydwu moich kopertach jak i twojej widzę zgięte ucho, więc chyba można uznać, że to typowe. Siedzi w nim zapewne mechanizm w starszej wersji taki jak w sygnałach, tzn z "incablockiem" w kształcie trapezu i ogólnie tyci ładniejszy od późniejszych. Kama to "Pobiedomatic"/K26 (2603 lub 2602) z Czystopola zapewne z incablockiem, ostatnio zakochany jestem we wszelkich lepszych od normalnej wersji (ze sztywną osią) wariacjach tego mechanizmu. Niebywale dokładne potrafią być i bardzo ładnie cykają, no i mają gwiazdki na kole sprężyny i szlify genewskie/moskiewskie dzięki czemu to naprawdę ładne werki. Oba zegarki można w miarę sensownym kosztem naprawić, ale na pewno nie opłaci się ich sprzedać po takiej operacji, bo nie są one za drogie nawet w lepszym stanie. Moim zdaniem najlepiej byłoby gdybyś wyciągnął z nich mechanizmy, do czego musisz tylko po odkręceniu dekla wyjąć koronkę (w Poljocie wciskasz guzik/tiret i wyciągasz, w kamie niestety być może jest śrubka), a kopertę, dekiel i szkło mydłem i wodą umył, dzięki temu zobaczysz jak wyglądają ich koperty i szkła pod warstwą brudu, jeśli efekt będzie zadowalający możesz zanieść je do zegarmistrza. Ja, choć może to kwestia tego, że te budziki już mnie nie kręcą tak bardzo jak kiedyś, a K26 z Czystopola nie mam, wolałbym zająć się Kamą, jest bardziej klasyczna, ma z porządny lity dekiel z napisem, co u ruskich jest rzadkością (tylko kama sportiwny i rakieta automat) i absolutnie niezniszczalny werk. -
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
kwisatzhaderach odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Wypełnienie we wskazówkach jest to zwykle najprostsza sprawa z nimi, tylko że u Ciebie nic mu nie dolega, a rdzy trudniej się pozbyć, ale może zegarmistrz da radę lub będzie miał takie same ładniejsze. Na pewno ma sens spytać zegarmistrza czy się da coś zrobić i czy nie ma akurat takich. Czasem lekka rdza dodaje zegarkowi uroku/ lub przynajmniej wcale nie szkodzi (mam takiego staruteńkiego poljota de luxa automata co mu to na przykład super pasuje). Trwałość zegarka jest taka, że mechanizmu nie zajeździłbyś nigdy nawet przez 50 lat robiąc mu raz na 5-10 lat przegląd. Pozłota au5 łatwo się wyciera więc lepiej nosić go nie ocierając się o ściany, choć zawsze można go kiedyś na nowo pozłocić, ale lepiej nosić rozważnie to i ona pożyje wiele lat. Łatwość z jaką to organiczne szkiełko się rysuje może równać się tylko z łatwością z jaką za 10 złotych wypoleruje Ci je każdy zegarmistrz. O ile nie zahaczysz o coś bardzo ostrego, to małe rysy można polerować wiele razy, a po którymś gdy już nie będzie czego polerować, lub gdy pęknie kupujesz drugie które zwykle kosztuje 20 zł, co najwyżej w tym zegarku będzie ono troszkę za wysokie . Zegarek jest nieodporny na wodę, nawet na deszcz, więc lepiej mu jej oszczędzać, niby jak zaparuje łatwo to i odparuje ale lepiej uważać bo mechanizm nie stanie ale może np. popsuć się nieco tarcza. Zegarek pochodzi z czasów gdy szczytem water resistantu było to że nie parował od potu, no i o ile ma uszczelkę to jest w 100% odporny nawet na intensywne pocenie
