-
Liczba zawartości
2196 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Mariusz
-
Kwadransowy ma zapewne pominięte/niedobite ponad numerem 100 000. Na pewno nie jest to 10 tys, bo ma "podparty" palec drążka kotwicy ( pomijając inne szczegóły - np krój numeratora, występującą sygnaturę Rescha - na poziomie 10 tys sygnatur nie było ) Co do wcześniejszego ( tego który haczył ) - pytanie - kolumny na drzwiczkach są jednakowej średnicy, czy zwężają się ku górze ( myślę o środkowej części kolumn) ?
-
Dzięki zapisane. Fajni dawcy - warto chyba to by było zwinąć ...
-
Urania
Mariusz odpowiedział janekp → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Masz już dysk - teraz wytnij kształtki, dwie rurki z rtęcią i będziesz miał komplet z wahadłem kompensacyjnym Hubera Tylko chyba korony brakuje -
I znaleźć do niego angielską skrzynkę Dzięki za zdjęcia.
-
Dzięki za zdjęcia. Na sprzedaż zegar ?
-
Nie ma potrzeby drapać - wystarczy wziąć magnes...
-
Stalowy tył soczewki wahadła, czy tylko takie wrażenie ? Bez mostka nad minutową - po niemiecku Ozdoby na skrzynce wg mnie mają trochę późniejszy charakter niż lata 50 te.
-
Pełen podziw, że Ci się chciało... albo raczej uznanie za fantazję - do tego trzeba mieć jaja Nie doszukuję się tu sensu - raczej szukam techniki/sposobu, by tego projektu/pracy nie "zmarnować", czyli by technika wykonania nie wprowadziła dodatkowych błędów. Zmarnowałyby precyzję odwzorowania. Gdybym to robił - nawet dla siebie - pewnie zrobiłbym zgodnie z ideą ( czyli równo ) i pozwolił błędom przy produkcji zrobić " korektę równości " - uważam, że to poziom wystarczający. Teraz przy tym poziomie odwzorowania, to chyba albo druk drukarką plującą jakimś odpowiednim materiałem, albo laser albo... no właśnie - jakiś patent na "oszukanie" techniką niedozwoloną dla "normalnych ludzi" .
-
To już ma sens - udowodniłeś niedowiarkom, że można. Jeżeli Twoim założeniem była rekonstrukcja tej tarczy - OK - robisz to co trzeba.
-
Roman - robisz precyzyjne odwzorowanie tego co jest... tylko po co ? W pytaniu "po co ? " nie chodzi o "zamówienia", osoby, a o cel artystyczny. Za chwilę spotkasz na skanie ozdobniki z brakami, które trzeba będzie uzupełnić własnym wyobrażeniem. Powiem tak - wg mnie grafika tarczy jest wykonana wg pewnej myśli, wzoru, a niedokładność wykonania oryginału spowodowała pewne odstępstwa od idei. Chcesz te odstępstwa zachować wchodząc w 100 razy większą precyzję - można, bo technika na to pozwala. Ale i tak trzeba uzupełniać fragmenty i będzie to wkład własny. Nie lepiej zrobić wg koncepcji powstania oryginału i pozwolić sobie obecnie na technikę wykonania, która wprowadzi przypadkowe błędy jak w oryginale ? Trzeba znaleźć wg mnie równowagę w tym wszystkim. Póki co udowodniłeś, że to co pisaliśmy w 100% było prawdą - można to zrobić przekraczając nawet granice rozsądku/racjonalności precyzji odtworzenia.
-
Roman - bez przesady z tymi rastrami. Ja wiem, że można tak wyjaśnić wypowiedzi by wyszła odpowiednia "dziwna" logika, ale linii 0,2 nie wycieniujesz po szerokości, bo to nie ma sensu... a po "długości" można ? Podstawowe pytanie jest chyba inne - co rozumiemy pod pojęciem druk, tzn czym (jakie urządzenie) i jaką farbą. Co do piaskowania - jak weźmiesz piaskarkę do piaskowania mostów to będzie słabo. Wbrew pozorom piaskować też trzeba umieć i wiedzieć jakim ciśnieniem, jaką granulacją i z jakiej odległości. I jeszcze kilka innych elementów ważnych pozostaje Nie ... tzn można, ale będzie inaczej
-
Odwróć kolejność i nie będzie problemu Tylko użyj sztywnego, używanego transportu, żeby nie popłynęło - proste ? I już nie musisz nikogo podziwiać... zrobisz sam - pół godzinki i po robocie. A co do wektorów - jak widać na tym co pokazałeś - jak się chce to można. Z robieniem każdej ozdóbki osobno to lekka przesada - robisz jeden ozdobnik a pozostałe kopiujesz i na węzłach tylko poprawiasz kierownicami Subtelność malowania pędzlem ... wykleić i pomalować pędzlem
-
Kurcze - w cytacie jest końcówka jednego zdania, potem kropka. i kolejne zdanie. Kupić odnosiło się do zmuszenia poprzez odpowiednie wynagrodzenie do pracy zarobkowej. Nie jestem zainteresowany pracą zarobkową w tym kierunku. Nie oznacza to jednak, że nie mogę pomóc. Mam nadzieję, że wszystko jasne.
-
Nie bardzo rozumiem fragment : Co do kupowania czyjejś życzliwości ... , nie zwracam na takie metody uwagi ani nie staram się ich stosować (wręcz brzydzę się). Nie bardzo wiem do czego to się odnosi. Ja pisałem o kupnie czyjejś pracy ( w tym wypadku grafików ) i rozumiem, że płacę i wymagam. Rozumiem też, że ktoś może nie umieć ocenić... No popatrz - w miarę dobra do porównania jest dolna ozdóbka na skanie. To są drobne oddzielne linie "związane" w połowie. Na projekcie masz kawał mela z poprzeczką w środku. To jest Wiedeń, a ktoś zrobił z tego Świebodzice
-
To - kurde - trzeba było pokazać/podzielić się z kolegami tu lub "tam" proponowaną wersją graficzną i byś usłyszał. Czy na prawdę nie widzisz, że cyfry nie trzymają proporcji i ozdóbki między nimi też. To nie było robione w systemie układania krzywych na skanie. Sprawdzenie jest banalnie proste - nakładasz siatkę wektorową na jpg-a ze skanu i WIDAĆ ! To ma pasować z dokładnością do...setnych mm. Piszesz, że nie chodzi o pieniądze - chodzi. Wg mnie za mało chciałeś to zrobić dobrze i zwyciężyło "szybko". Jest mnóstwo ludzi pracujących w grafice wektorowej, którzy by to wykonali perfekcyjnie. ( same krzywe ). Dostałbyś byś dosyć drogi ( finansowo ) plik, z którym miałbyś potem ew. problemy przy utrzymaniu prawa własności, bo każdy chętnie sobie skopiuje . Z tego pliku można by zrobić tarczę w dowolnej technice - trawienia, wypalenia laserem i innych. Teraz to nawet można by to wydrukować ( po założeniu rastra nawet z cieniami i półcieniami by wyszło malowanie pędzlem ) Dla mnie cała zabawa jest w tym, by wiedzieć jak coś zrobić - gdy już wiem i sprawdzę w zasadzie tracę zainteresowanie. Nie oznacza to, że nie mogę pomóc, ale wtedy pieniądze nie mają na to wpływu... tzn ciężko mnie "kupić". Pomagam za dobre słowo i tylko w warunkach obustronnej życzliwości.
-
Jakby nie było rozmowy pod stołem to bym się może i zgodził z taką wypowiedzią. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Krzysztof - wiesz, że Cię lubię i niechętnie neguję Twoje propozycje. Nadruk nie da efektu pociągnięcia linii z ręki . Przykłady na trawione/grawerowane tarcze tego typu są. Reszta to wybór i kompromis. Zamiast wybierać metal można tylko pomalować "z ręki" w szablonie i będzie jak oryginał mniej trwały . Albo wybrać, wpuścić farbę i będzie jak inny oryginał. Niespodziewanie przeszliśmy jednak od dobrze zrobionej grafiki wektorowej do etapu kolejnego - nie o to chodziło. Wg mnie Leskos popełnił błąd - był zbyt niecierpliwy - tylko tyle. Wystarczyło poprosić o wzór do zaakceptowania.
-
W dobie obecnych technologii wierne odtworzenie jest proste. Jeżeli ktoś nie wie jak, to się powinien - bez urazy - douczyć, bo tylko nie posiada wiedzy. Inną sprawą jest koszt wykonania. I tu jest problem, bo przy liczeniu kosztów mamy różne elementy składowe. Dajemy do wykonania komuś, kto to potrafi i mamy: - koszty wykonania materiałowe - koszty pracy fizycznej ( roboczogodziny ) - zarobek wykonawcy. Wśród znajomych może to wyglądać tak : Koszty materiałowe... "nie masz kawałka blachy", chciałem zrobić ... koszt 0 zł Koszty robocizny - tu będzie kilka elementów - podstawa to dobry rysunek wektorowy tarczy, bo musi usiąść człowiek i rękami przy komputerze dłubać. Im lepszy fachowiec tym szybciej to zrobi. Niestety do pokonania jest jeden problem - musi mu się chcieć - nawet za pieniądze robiąc też potrzebne chęci dobrej roboty. Jak się ma znajomego to koszt rysunku wektorowego też będzie 0 zł. i na dodatek premia - rysunek wektorowy jest raz na zawsze dla wszystkich ( jeżeli się pliku nie zgubi ) Nie ma co ukrywać to jest kilka lub kilkanaście godzin siedzenia nad rysunkiem. Gdy brak znajomych... czas musi kosztować . Wykonanie z rysunku przeważnie jest proste ( mając odpowiednie narzędzia ), ale w tym wypadku koszty są związane z zyskiem wykonawcy i tu bywa różnie.
-
Ja bym się aż tak bardzo nie przejmował - i tak jest chyba trochę lepiej niż to : https://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/konserwatorka-amatorka-tlumaczy-wszyscy-widzieli-jak-maluje,272665.html Większości się podoba - na dowód kilka cytatów : Zegar wyszedł bajecznie. Estetycznie wyszło... Przepięknie wyszło, Gusty nie podlegają dyskusji
-
A skąd wiesz ? Kit wciskasz . Mnie pod włos się nie da wziąć, bo żeby kogoś pod włos wziąć to ten ktoś musi mieć włosy
-
Może się dowiedz i wtedy będziesz wiedział - fajnie jest czasami wiedzieć Ostrzenie noży nie jest zbyt wymagające w porównaniu do wymagań ostrzenia np... nart
-
... albo się nauczyć Bo fajnie jest coś umieć (wg mnie).
-
Do ostrzenia dłut płaskich i gniazdowych najwygodniej jest użyć szlifierki wolnoobrotowej. Jeśli nie mamy takiego sprzętu, możemy wykorzystać osełkę o kształcie trójkątnym. Pamiętajmy, że dłuto przesuwa się po osełce ostrzem do przodu, czyli w tym samym kierunku, w jakim tnie ono drewno. Szlifując dłuta płaskie lub gniazdowe, uważajmy, aby nie zmniejszyć zanadto kąta nachylenia ostrza. Powinien on wynosić od 15 do 35o. Kąt ostrzy dłut przeznaczonych do drewna miękkiego powinien mieścić się w zakresie 15-25o, a tych do drewna twardego w zakresie 25-35o. W zachowaniu kąta pomoże prowadnik, w którym umieszczamy ostrze podczas szlifowania. Można go stosować zarówno przy ostrzeniu ręcznym, jak i mechanicznym. Najpierw szlifujemy płaską powierzchnię dłuta, równomiernie dociskając do kamienia, a następnie przekręcamy ostrze dłuta i ostrzymy część fazowaną. Na koniec robimy tak zwaną mikrofazę, czyli zeszlifowujemy krawędź tnącą pod kątem o 3-4o większym, niż ma część fazowana, aby ją wzmocnić. Podczas szlifowania dłut dobrze jest użyć wody bądź olejów chłodzących, żeby nie przegrzać ostrza. Do ostrzenia dłut wąskich powinniśmy stosować bardziej miękki kamień niż do dużych i szerokich. Po naostrzeniu dłuto trzeba jeszcze z obu stron delikatnie przetrzeć papierem ściernym o gradacji najpierw 600, później 1200 lub kamieniem szlifierskim o małej twardości. Do ostrzenia żłobaków albo dłut specjalnych także wykorzystuje się osełki o mniejszej twardości. Możemy również użyć miniszlifierki elektrycznej. Montuje się do niej kamienie szlifierskie o różnej średnicy i różnym kształcie. Takim sprzętem poradzimy sobie z wewnętrznymi, krzywoliniowymi profilami dłut. Dobrze naostrzone dłuto powinno z łatwością wnikać w drewno także w poprzek jego włókien. Podane zasady odnoszą się również do ostrzy strugów ręcznych. https://muratordom.pl/remont-domu/sprzet-i-narzedzia/jak-ostrzyc-noze-dluta-siekiere-oselki-reczne-i-elektryczny-sprzet-do-ostrzenia-aa-V9og-6euF-WWqF.html
-
To masz link przy okazji ... nie pamiętałem co to, więc sprawdziłem. Dla mnie za duża na sekcję "kolekcjonowanie". https://www.cnc.info.pl/remont-tokarka-stolowa-tos-mn-80-rok-produkcji-1966-t49455-40.html
