Jeżeli chcemy porozmawiać na poważnie o temacie wskazówek, tak by dało to jakieś efekty "lokalizacji w czasie", to wg mnie wypada spojrzeć na sprawę szerzej. Prześledzić ewolucję od powiedzmy początku XIX w w ich wyglądzie. W ten sposób zaobserwować można koncepcje jakie były na początku okresu, potem zobaczyć co się zmieniało i jaki to miało kierunek / charakter. Na tak zbudowanej bazie można "umieścić" wskazówki jakich używały poszczególne firmy, czyli poszukać cech charakterystycznych czy trendów w poszczególnych wzorach. W przykładzie powyżej pokazanym porównywanie jest trudne. Owszem - można szukać podobieństwa, tylko nie bardzo wiem na co zwracać uwagę. Wszystkie minutowe wskazówki mają ażurową część wskazującą u Lenza, Rescha ma jednorodną,mniej ozdobną, wydaje się lżejszą. Nie wiem jeszcze czy to istotna obserwacja - nie zastanawiałem się szerzej nad tym. EDIT Jeszcze coś odnośnie postarzania zegarów. Nie postarzam, nie odmładzam - przyjmuję, że jak jest brak danych, to jest BRAK DANYCH i nie próbuje tego zastąpić domysłami, co NAGMINNIE czynicie. Jeżeli więc wsadzam kontrę na lata 60-te, to nie po to, by przenieść początek produkcji wcześniej, tylko by bezpodstawnie nie dać go zakotwiczyć w latach 60-tych bez wystarczających dowodów na to. Problem w tym, że takie domysły po pewnym czasie przyjmuje się jako fakty i nie wiadomo co z tym potem zrobić. Kiedyś ktoś napisał ( nie w Polsce ), że Resch zaczął produkcję w Ebensee w 1871 i odtąd zaczął datować. W dosyć szerokim gronie (nawet fachowców) uznano to za fakt i poszło... podobnie jak to, że Reschowie robili tylko zegary wagowe. Szkody z takiego domyślnego ustawiania faktów są większe niż pożytki. Może w takim razie nie warto bać się zwrotu " nie wiem " ? Można powiedzieć ( jeżeli "niewiedza" bardzo przeszkadza ) NIE USTALONO