-
Liczba zawartości
2196 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Mariusz
-
Piłować takie kwadraty ? To jedno klepnięcie w sporo większym walcu mosiężnym ( tak na oko , bo nie pamiętam średnic - 8->10 mm materiał)- potem stoczyć i po zabawie. Tylko nad gazem rozgrzej mosiądz i wrzuć do wody. Kwadrat zrób z jakiejś śruby "uniwersalnej" 5 czy 6 mm, czyli nowego typu wkrętu do drewna - one są nieźle utwardzone
-
Wybij po wcześniejszym odprężeniu/zmiękczeniu i wywierceniu.
-
Chyba "nie w tym wątku rozmawiamy i zaraz nam się oberwie Arek - ja bym sprawdził czy to oryginalne rozwiązanie - nie wiem, późniejsze były wyraźnie inne . A co do wskazówek to muszę posprawdzać co wkładali na poziomie 90xxx. PS a może by tę dyskusje przenieść do tematu Rescha ? EDIT Hmmm - na poziomie gdzieś koło tysiąca znalazłem podobny młotek, ale już powyżej 7 tys były inne.
-
... wskazówki do wymiany Soczewka najbardziej popularna z dziurką od tyłu,z wcięciem pod śrubę regulacyjną, z numerami na górnym okuciu. Arek - nie wiem jaki powinien tam być młotek . Trzeba Leszka zapytać - na tym poziomie numerów mam same chodziki A jeden młotek masz skoro to kwadrans ?
-
... z jakim numerem ma być ? A na poważnie - w zależności od okresu powstania i "typu" to będą różne soczewki, okucia górne, okucie dolne. Akurat to, że chodzik może nie być ważne.
-
Ja się oparłem na tym, co opisałeś... Nie ma co dywagować - mnóżcie koncepcje jeżeli taka Wasza wola. Jeżeli tylko uczciwie napiszecie, że to koncepcja a nie fakt, to nic złego się dziać nie będzie. Jeżeli jednak coś na podstawie poszlak uznacie za fakt i ktoś napisze po raz kolejny "ustalono" ... to ja mówię pas. Chyba zbyt wiele razy zwracałem uwagę na nadinterpretacje, sam czasami dając się wciągnąć w ton podobny. Przepraszam bardzo, ale czuję się tym zmaltretowany i chyba trochę bezradny. Zaraz będzie z powodu bezsilności dochodziło do agresji słownej z mojej strony, a to by nie miało najmniejszego sensu. WESOŁYCH ŚWIĄT
-
OK - ale co z tego ma wynikać ? Czy Ed Pfeil sprzedając zegary Rescha musiał być w stowarzyszeniu, czy wystarczyło , że Reschowie byli, czy może musieli być obaj ? Na kogo/czyje były zakłady/warsztaty/fabryczki produkujące pierwsze zegary ? Resch pojawia się z sygnaturą na mechanizmach od nr 42xxx. Kupił wtedy, czy już miał wcześniej ? Kupując Wurma kupił też maszyny - to chyba wiemy - wtedy zaczął sztancować, czy 10 lat później ? Śmieszne to, że ani jedno ani drugie rozwiązanie nie pasuje do ilości produkcji. Mogło by być gdzieś po środku, ale 1868 robi "zaledwie" 1800 szt rocznie, co by w najlepszym układzie dawało c.a 18 tys szt do 1870.... Piotr - za dużo niewiadomych. Próbujemy poukładać to na zbyt małej ilości danych. Oczywiście tworząc kilkanaście koncepcji, któraś będzie bardzo blisko prawdy. Ale cały czas to będzie konkurs wiary
-
Jeżeli chcemy porozmawiać na poważnie o temacie wskazówek, tak by dało to jakieś efekty "lokalizacji w czasie", to wg mnie wypada spojrzeć na sprawę szerzej. Prześledzić ewolucję od powiedzmy początku XIX w w ich wyglądzie. W ten sposób zaobserwować można koncepcje jakie były na początku okresu, potem zobaczyć co się zmieniało i jaki to miało kierunek / charakter. Na tak zbudowanej bazie można "umieścić" wskazówki jakich używały poszczególne firmy, czyli poszukać cech charakterystycznych czy trendów w poszczególnych wzorach. W przykładzie powyżej pokazanym porównywanie jest trudne. Owszem - można szukać podobieństwa, tylko nie bardzo wiem na co zwracać uwagę. Wszystkie minutowe wskazówki mają ażurową część wskazującą u Lenza, Rescha ma jednorodną,mniej ozdobną, wydaje się lżejszą. Nie wiem jeszcze czy to istotna obserwacja - nie zastanawiałem się szerzej nad tym. EDIT Jeszcze coś odnośnie postarzania zegarów. Nie postarzam, nie odmładzam - przyjmuję, że jak jest brak danych, to jest BRAK DANYCH i nie próbuje tego zastąpić domysłami, co NAGMINNIE czynicie. Jeżeli więc wsadzam kontrę na lata 60-te, to nie po to, by przenieść początek produkcji wcześniej, tylko by bezpodstawnie nie dać go zakotwiczyć w latach 60-tych bez wystarczających dowodów na to. Problem w tym, że takie domysły po pewnym czasie przyjmuje się jako fakty i nie wiadomo co z tym potem zrobić. Kiedyś ktoś napisał ( nie w Polsce ), że Resch zaczął produkcję w Ebensee w 1871 i odtąd zaczął datować. W dosyć szerokim gronie (nawet fachowców) uznano to za fakt i poszło... podobnie jak to, że Reschowie robili tylko zegary wagowe. Szkody z takiego domyślnego ustawiania faktów są większe niż pożytki. Może w takim razie nie warto bać się zwrotu " nie wiem " ? Można powiedzieć ( jeżeli "niewiedza" bardzo przeszkadza ) NIE USTALONO
-
Piotr - co to ma być ? napisałeś : Póki co ,odkryliście datowanie na 1961r, Jakie datowanie ? Czego ? Z kontekstu można by sądzić, że mechanizmu W Wiedniu Reschowie są od początku XIX w. Dalej piszesz : najstarsze mechanizmy są wsadzone do serpentynek, czyli potwierdzenie,że nie wcześniej niż 1960 A co to za potwierdzenie ? Ktoś założył orientacyjnie, że serpentyny to lata 60-te?. Ciekawe na jakiej podstawie ? Inny założył lata 50-te, a jeszcze inny podaje przykłady z końcówki lat 40-tych... Konkurs wiary chcecie robić ? A swoją drogą - wg Twojej teorii to jestem starszy od tego stylu Kolejne zdanie :Dalej z reguły widzę,że wczesne są z tarczami dwudzielnymi, to też rozwiązanie technicznie późniejsze niż wczesnych biedermeierów A wczesne Biedermeiery to jakie lata ? Masz przecież ogólnie przyjmowane numeracje w latach Beckera, Lenza - sprawdź te cechy u nich. Nie wiem co Was dziś napadło - szał przedświątecznych myśli przywalił postrzeganie. ?
-
A 70- te nie ? 80-te też - sprawdź, jeżeli nie wierzysz Z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można założyć, że później też znalazł się jakiś fascynat tego stylu i poprosił o zrobienie. Problem w tym, że nie bardzo można ustalić kiedy się zaczęło - nie sposób stwierdzić kiedy zrobiono pierwszą skrzynkę w stylu Serpentine. Więc w kwestii zaklinania... chyba robisz to pisząc, by tego nie robić
-
... no i nie można było tak od razu ? Teraz to wszystko jasne - sprawa się wyjaśniła. I jeszcze tylko dodam : parówkowym skrytożercom mówimy nie !
-
Ja mam zaburzenia pamięci najwyraźniej - przypomnij proszę te DOWODY
-
Teza... a dowody ? Dla mnie to wczesne serpentyny - drzwi mają nierozbudowany dół. ------------------------------------------------- Po co bawić się w narzucanie teorii i pisać w formie twierdzącej . Piotr - proszę - nie używajmy tej formy. Tu - mam nadzieję - nikt nikogo nie chce w konia zrobić. EDIT Chyba bardziej skupiłbym się na wzorze wskazówek. Porównajmy ze wskazówkami innych firm. Może wzór jest mniej ważny,ale charakter/masywność.
-
O tym, którego Tarant pokazał pisałem - o to chyba będzie najłatwiej. U Leszka serpentyna - piękna, ale nie liczyłbym na oryginał... tzn na upolowanie takiej skrzynki, a jak ktoś będzie robił kopię, to się chętnie podłącze by zrobić więcej EDIT Marian - kwadrans ma wg mnie skrzynkę późniejszą niż 35 tys - to już powinien być Resch z sygnaturą. A chodzik... - ktoś coś robił przy koronie ?
-
Szansa jest zawsze... Oba kwadranse ? Nie pamiętam, ale moja pamięć stała się bardzo zawodna - pokazywałeś je na forum ?
-
Na pewno 12 tys ? Toż klasyczna skrzynka Rescha do tego zupełnie nie pasuje. Nawet "rakietoplan" to już za późno. Z "drążkami bocznymi" na drzwiach by pasowało, ale wcześniejszy "gotyk" też spokojnie by mógł być.
-
Arek - nie wydaje CI się, że szukając skrzynki do Rescha konieczne jest podanie numeru mechanizmu by to było dopasowane choć z grubsza. Innej skrzynki potrzeba do 40xxx a innej do 280 xxx
-
To były najszybsze zegary na świecie - wyrobiły się tak od drobin pyłu unoszącego się w powietrzu. Oksyda jeszcze na płaszczyznach równoległych się utrzymała, ale na krawędziach zeszło Sorry, ale strasznie popularne na forum stało się dorabianie " mitycznej fachowości". Nadawanie wszystkiemu co można miana mistrzostwa. A może by tak złapać stabilizację ? Bez odlotów i bez niepotrzebnego dołowania. Słowo "kute" jest jednym ze słów przyjmowanych jako nobilitujące... w pewnych sytuacjach. Wszak oddać zegarek kowalowi, to już brzmi nie najciekawiej
-
Kucie – proces technologiczny, rodzaj obróbki plastycznej, polegający na odkształcaniu metali na gorąco lub na zimno[1] za pomocą uderzeń lub nacisku narzędzi. Narzędzia – czyli matryce lub bijaki umieszczane są na częściach ruchomych narzędzi. Proces ten również może być realizowany w specjalnych przyrządach kuźniczych. W procesie tym nadaje się kutemu materiałowi odpowiedni kształt, strukturę i własności mechaniczne. Materiałem wsadowym jest przedkuwka, natomiast produktem jest odkuwka. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kucie To jakie są te wskazówki ?
-
Ja bardzo proszę o wytłumaczenie co to są "wskazówki kute". W zegarze wieżowym to bym pewnie sobie mógł wyobrazić ... Mostek jak od Frankego
-
No właśnie w tym "trochę" problem . O ile klej kostny z gipsem sztukatorskim był używany do podróbek / uzupełnień różnego rodzaju wapieni o tyle użycie "wikolu" ( w cudzysłowie bo to teraz różnie się nazywa ) daje trochę więcej możliwości. Podbarwiony bejcą udaje wypaloną ceramikę, ale jak zmienić gips na pył drewniany (po szlifowaniu drewna - teraz to łatwo bo szlifierki mają worki do zbierania ) to można zrobić " drewniane " elementy. Takie MDF kształtowe można sobie zrobić... tylko trzeba mieć wyczucie z proporcjami
-
Wolę plastomodelinę zamiast plasteliny - robi się forma na wiele sztuk jakby coś się kiedyś stało Do gipsu można domieszać kleju kostnego lub inna wersja Wikolu ...
-
Przecież napisałem jaki jest powód wg mnie : Wskazówka z tulejką ułatwia właściwe ustawienie wskazówki bez rozbierania mechanizmu ( wg mnie ) i tyle. Wskazówka godzinowa bez tulei by dobrze siedziała zapewne powinna mieć podciętą oś by "było się o co oprzeć" Jest pasowana na małej powierzchni, co będzie powodowało dosyć szybkie wyrabianie się materiału podczas zdejmowania i czyszczenia mechanizmu.. Tuleja gwarantuje wielokrotne rozbieranie/przestawianie bez konsekwencji. Nadal nie mogę się dopatrzeć związku z cechami konstrukcji mechanizmu o którym wspomniałeś . EDIT W trakcie pisania pojawił się kolejny post... Leszku - OK - pełna zgoda - jest wszystko delikatniejsze niż w późniejszych ( szczególnie niemieckich ) zegarach. Właśnie za utrzymywanie delikatności ( w wielu wypadkach) lubię zegary z CK. Ale to nie ma chyba wiele wspólnego z montowaniem tulejki we wskazówce godzinowej. A tak na boku dołożenie okucia pod klucz zapewne było spowodowane efektem z pierwszego zdjęcia, które powyżej zamieściłeś. W zegarach z CK przeważnie były to sprofilowane toczone tulejki ułatwiające trafienie na oś, inni robili "kapsle" czy może lepiej to nazwać nitem.
-
A niby dlaczego ? Masz przekładnie wskazań i od cholery miejsca na tulejki - nic nie przybywa. Pokaż mi może ten "cieniutki czop" osi godzinowej na zdjęciu Rescha, bo chyba nie wiem o czym napisałeś Co ma do tulejek okuwanie otworów ? Nie wiem też co to są wskazówki kute - jaka to technologia wytwarzania ? coś bliżej można o tym ? Tuleje można zrobić tak delikatną, że z zewnątrz pozostanie niewidoczna. Piotr - bardzo Cię lubię ( bez podtekstów ) , ale przeginacie. - bardzo proszę " na ziemię " bo chyba odloty są zbyt ostatnio w modzie . Z pełnymi wyrazami sympatii
-
Przyznam szczerze, że nie widzę związku płaskiej tarczy i braku tulejek, podobnie jak nie widzę związku braku tulejek z "wąskim mechanizmem" - cokolwiek by to miało znaczyć. Wskazówka z tulejką ułatwia właściwe ustawienie wskazówki bez rozbierania mechanizmu ( wg mnie ) i tyle. Może coś szerzej napiszecie o w/w związkach - zawsze się czegoś nowego człowiek dowie.
