-
Liczba zawartości
12851 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
20
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Burns
-
Właśnie wchodzisz na zamarzniętą rzekę, ponieważ duże też maja swoje przypadłości: Ciężka membrana z papieru ma dużą energię kinetyczną. Trudniej ją zatrzymać "w punkcie", Duża membrana z papieru jest bardziej podatna na wyginanie, i w nich inżynieria dźwięku też musiała zmierzyć się z fizyką. Pewnie odcięte są na poziomie 250-300Hz. Przy takiej dużej powierzchni wychylają się 1-2mm. Wszystko będzie zależało czego będziesz słuchał, jak głośno i jaki słuchana muzyka będzie miała charakter. Cale szczęście jak Annihilator napisał ma 3 pary, więc nic nie stoi na przeszkodzie ustawić je koło siebie i przełączać nawet dla zabawy odsłuchowej.
-
Nic nie widzę, ale dwa Socom Deleta Select już zniknęły.
-
Nie znam aktualnych cen rynkowych, bo nie zaprzątam sobie głowy czymś czego nie kupuję ( pisałem i podkreślałam to wielokrotnie, nie googluje też po to, żeby błysnąć), może i kosztują już 100k a może 40k. Podałem kwotę, strzelając z palca za jakie mignęły mi kiedyś oferty na te kolumny w USD, dolar też miał inny kurs. Poza tym przy tej wadze koszt transportu to mogła być 1/4 lub 1/3 ich wartości.
-
A ja myślę, że minimum jakie chcesz osiągnąć to włożyć kij w mrowisko - czy Ci się uda, nie wiem. Może jak to rozwiniesz chociażby o taki wpis: Do czego służyły? Do sprawdzania, jak miks brzmi przy ogromnej głośności i czy dół pasma nie rozpruwa systemu. To zbudujesz jakaś merytoryczną narrację. Jak widać, właściciel ma duzy salon i odpowiednie wzmacniacze (właśnie, nie pytałem czy zasili je w bi-ampingu?) żeby to wszystko miało ręce i nogi. A co mają wspólnego z monsterem, na pewno wagę 220kg. Jeżeli dał za nie 50-70k to przy współczesnych cenach chociażby Wilson Audio np. Yvette i podobnych no to powinien mieć dużo za dużo mniej.
-
Pozytywnie zazdroszczę. Jakie masz plany co do renowacji / zmian ? Ja bym za wszelką cenę starał się ingerować w nie jak najmniej, żeby zachować ducha vintage. W takim salonie może używanym nawet naprzemienie 4 kolumn. Ocenił bym okablowanie, może wymienił, Ocenił bym stan membran i zawieszenia, z przodu i z tyłu, Nie naruszył bym obudowy żeby wymienić złącza. Byłby one na pająku wewnątrz lub na zewnątrz. Zwrotnice oddałbym tylko do regeneracji. Nagrałbym jak grają teraz i po renowacji. Chyba bym się zapłakał gdybym to ktoś zepsuł. Taki gabaryt to chyba płynął z JP czy rzeczywiście leciał?
-
Dzięki. Jaka waga całości wyszła? I nie napisałeś jaki jest stan napędu. No ja nie wiem jak jeździ stara szosa, ale jest sporo filmików stara szosa vs nowa nawet z CF powiedzmy do 10/12/14k i podobno te stare depczą im pi piętach bo nie są cięższe a kiedyś mogły być szczytem technologicznym za 30k przy obecnej cenie 4/5/7k. W MTB dużo się zmieniło w tak newralgicznych punktach jak rozmiar koła czy napęd. W szosie koli jest to samo, przełożenia duże, więc coś tam powinno nadążać...
-
A słów kilka o wrażeniach z plusami i minusami najlepiej vs te co wcześniej miałeś?
-
No pięknie, a teraz poproszę o kilka słów co Cię skłoniło? Kaprys ? Pasjonujesz się retro? To pierwszy i być może ostatni ? Chciałeś coś udowodnić sobie i temu rowerowi jak to np. szybkie i lekkie jest vs współczesne? Jak szło komoletowanie części a przede wszystkim napędu pod względem zużycia zębów?
-
i ich dopadło: https://velonews.pl/posts/8553-seria-niefortunnych-zdarzen-czy-wieksze-problemy-u-treka?fbclid=IwY2xjawQBHW9leHRuA2FlbQIxMABicmlkETBBb3BwZm94cmh3Z1U5ZEx3c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHohJCcca_c5485itsGiB6eJiq6-vcHvtfsCxun3ImqdH7l8Sj9qnPitni9c0_aem_P58PTh1n2m86Uy7qWKb9Bw
-
@Paulus57 a link do niej można prosić?
-
I jak sprawdzanie idzie ? Pokaż ten rower złożony już w całości, bo nawet jak wrzuciłeś to przeoczyłem.
-
Szanowny panie, wpis o poprawnej implementacji daty, podkreślam poprawnej na godzinie 4:30 dotyczył tylko i wyłącznie tego zegarka, a nie tego, który został zacytowany powyżej, bo to już całkowicie inna koncepcja. Nie było też mowy o indywidualnych preferencjach, bo to jak zawsze rzecz gustu a z tym się nie dyskutuje. Odnośnie P.S. dobrze, że gej nie zwraca się zdrobniale od tego słowa, bo wtedy trzeba by zabezpieczać tyły.
-
Po kolei: Sama dziura bez ramki wygląda bardzo słabo: ale jakoś broni się w przypadku podwójnej daty: stąd dosyć długo było spoko: później nastąpiła aktualizacja normy ISO i pojawił się ogryzek" i znowu nastała tragedia ratunkiem mogłaby być godzina 4:30 i tutaj Mirasowi coś się pokiełbasiło, nie wiem czemu doczepił się tej wersji bo mamy wszystkie indeksy symetrzycznie, data pochylona jest w kierunku odczytu godziny. Jakby jeszcze tło daty było w kolorze tarczy, ale szybciej znajdziemy tak zrobiony chiński zegarek niż Seiko (nie licząc koloru czarnego). Miras powinien zbesztać z podłogą tak wykonany zegarek, bo to już szczyt szczytów: ale coś tam w Seiko kumają jednak i kumają jeszcze, bo SBGA463 mimo aktualizacji referencji (wcześniej 229) nie dostało ogryzkiem:
-
Termin „audiofil” to dziś często synonim podatności na manipulację i marketingowe voodoo. To grupa, która potrafi odrzucić fizykę i elektronikę na rzecz własnych, omylnych wyobrażeń. Kupowanie podstawek pod kable czy „magicznych” bezpieczników to czysta ezoteryka, która w ślepych testach ABX i na aparaturze pomiarowej wypada tragicznie. Jednak to zjawisko ma też jasną stronę. Ta obsesja na punkcie jakości pozwoliła przetrwać nośnikom takim jak CD czy winyl, ratując je przed zalewem stratnego streamingu. Dzięki temu rynek wciąż oferuje sprzęt o realnie wysokiej wierności przekazu, z którego korzystają normalni ludzie. Zamiast brnąć w „audiofilię”, warto promować postawę melomana lub entuzjasty Hi-Fi. Można dbać o czystość dźwięku i wierne odwzorowanie muzyki, opierając się na nauce i mierzalnych parametrach, a nie na „słyszeniu bananów w torze” i dawaniu się naciągać na pseudonaukowe bzdury.
-
-
Jakoś wczorajszy twój wpis był spoko, a dzisiejszy jakbyś wyskoczył z jakiejś sekty obrońców chińskich zegarków. Dziwne to wasze zatrzetrzewienie, żeby bronić ich za wszelką cenę. Widzisz, różnica jest taka, że ja schodzę z drogich zegarków, żeby spróbować co warte są tanie. Napisałem gdzieś wyżej i wcześniej, że wiele z niech jest bardzo dobrych, przewyższają kilkanaście razy droższe powiedzmy Seiko, ale nadal są z reguły na ich mechanizmach i nadal w 90% na wtórnych projektach. Generalnie Chińczycy są tam gdzie JP było w latach 70, było mnóstwo zarzutów do nich o kopiowanie Szwajcarów; ale Chinczycy nie będą potrzebowali tylu dekad, żeby przegonić większość, oczywiście jak zastosują odpowiedni model biznesowy, chociażby ten znany nam ze smartfonów. naprawdę bedziesz mi tłumaczył co to plexi, mineralne, szafir naturalny i syntetyczny i uzupełnianie ich powłokami znanym z komórek? właśnie Berny jest takim przykładem, gdzie do stali dali chyba za dużo puszek po piwie, stal jest miętka, bo każda stał nawet ta 316L ma różna twardość HRC i żeby to zmierzyć w procesie postprodukcyjnym trzeba zrobić jej szkodę, nakłuwając. Koperty o niniejszej twardości obrabia i produkuje się szybciej i taniej. Uczulenie na produkty stalopodobne, tu już trzeba by oddzielić czy rozmawiamy o zegarkach za kilka dolarów czy kilkadziesiąt. WR? Co mam mierzyć i po co ? Jak na wałku nie ma uszczelki to jej tam nie ma i nawet to, że tubus jest gwintowany a koronka zakręcaną to zegarka nie uszczelnienia. Gdy pojawi się ciśnienie to przepuści i nic nie da co Chińczyk napisał na deklu czy tarczy. Nie wspominałem wcześniej o zaklinowanych pinach czy śrubkach bransolet, które często doprowadzają do szału. I nie że cała bransoleta jest bee tylko, że idzie trafić na taką śrubkę, która jest krzywo wkręcona czy pin, który jest zakleszczony i trzeba się z nim szarpać. Ilość robi pieniądz a małą łyżka to... i Chińczyk umie liczyć lepiej niż Wy. Ci co mają po kilka chińskich zegarków z przedziału 300-700zł, weźcie do ręki kalkulator i zsumujcie wydatki, można się bardzo zdziwić jak wyjdzie kwota w kilku tysiącach, a miało być przecież tanio. Te wszystkie powyższe wyliczanki to nawet recenzenci chińskich marek pokazują na YT, jest cześć zalet i wad, po co udawać, że się tego nie widzi. No chyba, że się komuś lepiiej z tym żyje. Tak jak kolega wyżej napisał, on ma przemyślane zakupy i nie zwraca, to co to wnosi do dyskusji czy jest problemy ze zwrotami czy go nie ma? Ale najlepiej jak każdy sam się przekona. Bawcie się dalej sami, albo inaczej, na kolejne ataki i niby inteligentne zaczepki nie odpowiem. Jak ktoś chce się podzielić swoimi obserwacjami tymi lepszymi i tymi gorszymi to spoko - pogadany. Pokazywanie za wszelką cenę, że wszystko jest cacy i na tip top - nie widzę sensu. Pozdrawiam serdecznie.
-
Paradoks tego zegarka jest taki, że on jest tak tani, że aż tak bardzo drogo wyszedł w realnym zakupie 😂🤣🤪
-
https://www.reddit.com/r/watchdives/s/79c353xzZm Wczytajcie się dokładnie co odpowiada WD, bez ściemy, że w ich mniemaniu nie ma co oczekiwać cudów za 120$ bo się nie da, bo dla nich to jest nieopłacalne. Mogą dosłać dekiel, bezel. Czy 120$ to tak mało? Nie wydaje mi się, ale liczą, że kupujący powinien być świadomy kompromisów jakości, które to są kompromisami producenta w ich głowach bo przecież nie mówią o tym jasno w opisach przed zakupem. Wszystko na pograniczu balansowania na czymś, no właśnie na czym - na półprawdzie! Żeby nie było, że żyje przypadkami z netu. Z autopsji mojej lub znajomych: Oficjalny sklep Addiesdive, zwracany zegarek bo się nie spodobał. Ali generuje zwrot bez drukowania etykiety, inpost (bo nie zawsze jest wybór). Zegarek jest dostarczony do chińskiego centrum gdzieś w PL. Sprzedawca twierdzi, ze jest w Chinach i nie ma tego zegarka. Ali chce skan etykiety, której nie ma bo sami wygenerowali zwrot inpost bez etykiety. Inpost nic nie poda bo nie nadawca jest właścicielem zwrotu tylko Ali. Jest zawiadomienie na policję ostatecznie umorzone bo kwota to 459zł - w błoto. Mniej oficjalny sklep wysyła kwarcowe podróby za 2$ zamiast mechaniką za 200$, pierwszy kumpel wtopa, ale całe szczęście nagrywa filmik z unboxingu, dwóch pozostałych nie odbiera a i tak ma problem przez statusy PP, zamiast zwrócona widnieje status dostarczona ( bo dostarczona do centrum przeładunkowego zwrotów). Ostatecznie po boksach z Ali wszyscy trzej odzyskują kasę, ale po kilku tygodniach z czego dwóch na saldo Ali, nie że tak wybrali, tylko warunkow niby dobry gest Ali za staż. Wygenerowany zwrot DPD, sprzedawca zgadza się na rekompensatę za anulację zwrotu. Nie można anulować zwrotu bo jest błąd (7x kontakt z pomocą, za każdym razem to samo). Sprzedawca nie może wykonać rekompensaty bo trwa spór, którego nie można anulować. Mogę tak długo, tylko po co, ani ni nie zależy, żeby Was do tego przekonać, skoro nie wierzycie, ani Wam tego nie życzę. Sporo zwrotów dział tak jak napisał przedmówca - na piękne oczy. Niemniej to wszystko do czasu.
-
Logika godna pochwały, ale jak zamówisz zegarek, a dostaniesz produkt tylko 'zegarkopodobny', to paradoks Epimenidesa nie zwróci Ci pieniędzy. Możemy pogadać o antycznej Grecji, albo o tym, jak nacinają na konkretne półprawdy – bo to właśnie one, a nie czyste kłamstwa, są plagą ofert z Dalekiego Wschodu oraz sam sposób handlu, jesteś daleko od Chin, prawdopodobnie nam tego nie zwrócisz bo nie będziesz miał jak. Zwroty na Ali funkcjonują od niedawna a wpisów o zaginionych zwrotach i zaprzepaszczonych pieniądzach są tysiące. Niestety to nie Amazon. Zanim zaczniesz mi tu znów serwować logiczne łamigłówki, spójrz na to, co realnie dostajemy w paczkach pod płaszczykiem 'okazji': Szkło szafirowe: To najczęstsza półprawda. Na aukcji dumnie widnieje 'Sapphire Crystal', a w rzeczywistości dostajemy często tzw. sapphire coated, czyli zwykłe szkło mineralne z cieniutką warstwą szafiru. Efekt? Rysuje się znacznie szybciej niż prawdziwy monokryształ, a klient żyje w błędnym przekonaniu, że ma pancerne szkło. Stal 316L: Opis głosi 'surgical steel', ale rzeczywistość to często tanie stopy o niepewnym składzie. Taka stal potrafi szybciej korodować, a u osób z wrażliwą skórą wywołuje reakcje alergiczne. To nie jest ta sama stal 316L, którą znamy z Certiny czy Seiko, tylko jej budżetowa, dalekowschodnia interpretacja. Wodoodporność (WR): To jest dopiero prawdziwy 'paradoks'. Chińskie 100m (10 ATM) w budżetowym zegarku często oznacza co najwyżej bezpieczne mycie rąk. Spróbuj w tym faktycznie zanurkować, jak w Citizenie o tych samych parametrach, a będziesz miał akwarium na nadgarstku. To nie błąd logiczny, to po prostu marketingowe naciąganie norm, żeby skutecznie zmylić klienta, tylko w jednym celu, żeby kupił. To nie jeste już tylko kwestia czy coś jest podróbą, czy balansuje na jej pograniczu.
-
to Merlot ! Czerwony wyglądał tak i wrócił do sklepu, bo to zdecydowanie nie mój kolor.
-
W Fullu problem jest taki, że ten cały syf, przykleja sie lub obmarza w koło zawiasów ramy. Rower trzebaby po jeździe od razu myć, ręczne myjnie samochodowe pozamykane, węże ogrodowe z reguły też podłączane bo kurki poowijane czymś ciepłym. Roweru nie ma gdzie umyć. Zostawienie tego syfu na ramie spowoduje, że będzie penetrował łożyska z dobę jak nie dłużej, często tam jest sól. Deszcz, nawet z błotem to jakoś spłynie. Można przedmuchać kompresorem, spryskać MO90, To coś NIE. Można się ostro zdziwić jak się po tak zostawiony rower wróci po tygodniu, czy nawet jego połowie. Rama do rozbiórki...
-
Jest obsesyjne podejście do obróbki materiału !
-
Masz jeszcze wersję (jak ja) z ramką daty, bez nadgryzionego indeksu, który to wymusiła aktualizacja normy ISO...
