Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Burns

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    12856
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Burns

  1. Kto pierwszy nabędzie? https://www.agelocershop.com/products/agelocer-tourbillon-male-series-manual-mechanical-watches?cfb=68b51936-1625-4c53-a6df-bcea8e9ee134&ifb=68b51936-1625-4c53-a6df-bcea8e9ee134&scm=search.v39.101.102.103.104&score=1&ssp=&spm=..search.search_1.1
  2. Burns

    Nóż

    Przydomek KnUR 😉
  3. Jeżeli rozmawiamy o stali 316L, gdzie litera L oznacza Low Carbon. W tym konkretnym stopie zawartość węgla jest celowo limitowana do poziomu poniżej 0,03 proc. Zwiększenie ilości węgla w celu podbicia twardości byłoby błędem technologicznym, ponieważ doprowadziłoby do korozji międzykrystalicznej. Stal 316L to stal austenityczna, która nie poddaje się klasycznemu hartowaniu przez obróbkę cieplną tak jak stale narzędziowe czy węglowe. Węgiel a korozja: W stalach kwasoodpornych serii 300 twardość nie wynika z węgla, lecz z dodatków takich jak molibden, chrom i nikiel oraz z obróbki plastycznej na zimno (zgniotu). Twierdzenie, że węgiel ma tu kluczowe znaczenie dla twardości koperty, jest pomyleniem stopów zegarkowych ze stalami na noże. Obróbka cieplna: Próba hartowania cieplnego stali 316L w celu uzyskania twardości powyżej standardowych 200 HV jest fizycznie niemożliwa bez zmiany struktury krystalicznej stopu. Słowo zanieczyszczenia odnosi się do czystości mikrostrukturalnej stopu. Stal z certyfikowanej huty o niskiej zawartości wtrąceń niemetalicznych zachowuje się pod nożem CNC zupełnie inaczej niż tani przetop, który trzyma skład pierwiastkowy tylko na papierze. To właśnie te detale decydują o tym, czy krawędź koperty po wyjściu z frezarki jest ostra, czy poszarpana i obła.
  4. Warto doprecyzować kilka kwestii dotyczących inżynierii materiałowej w zegarkach, bo samo hasło 316L stało się w marketingu parawanem zasłaniającym spore oszczędności produkcyjne. Argumenty o legendarnych markach czy szwajcarskiej stali często rozbijają się o twardą fizykę i realia fabryczne. Mit jednorodnej stali i pułapka certyfikatów W rzeczywistości stal stali nierówna zarówno pod względem czystości stopu, jak i powtarzalności. Dwa rodzaje certyfikatów: W porządnym procesie produkcyjnym istnieją dwa etapy weryfikacji. Pierwszy to certyfikat z huty, czyli dokument papierowy, który w Chinach przyjmie wszystko. Drugi, znacznie ważniejszy, to certyfikat wewnętrzny marki lub fabryki, czyli testy twardościomierzem Vickersa gotowej partii. Jeśli marka, szczególnie microbrand, nie wykonuje własnych pomiarów twardości, to 316L na deklu jest tylko deklaracją handlową, a nie faktem technicznym. Zanieczyszczenia: Stal z zanieczyszczeniami jest miękka, co dramatycznie obniża koszty frezowania, ale skutkuje zegarkiem, który rysuje się od samego patrzenia. Dlatego nawet legendarna marka może wypuścić miękki produkt, jeśli zawiedzie kontrola dostawcy. Dlaczego Rolex ma własną hutę? To nie jest tylko marketingowy kaprys. Posiadanie własnej odlewni pozwala na całkowitą kontrolę nad składem chemicznym stali, w ich przypadku 904L. Rolex nie musi ufać zewnętrznym certyfikatom, bo oni sami je wystawiają. To gwarantuje, że metal ma zawsze tę samą strukturę, co przekłada się na identyczną twardość i reakcję na polerowanie. Większość marek, w tym te szwajcarskie z grupy średniej, kupuje gotowe kęsy stali tam, gdzie jest taniej, ryzykując rozjazd parametrów. Koszty obróbki a klasa Grade-A O tym, czy zegarek wygląda tanio, czyli ma obłe krawędzie i brak przejść, decyduje stan parku maszynowego: Ekonomia noża: Obróbka twardej, wysokogatunkowej stali wymaga głowic z węglików spiekanych. Aby utrzymać ostre krawędzie, noże muszą być wymieniane regularnie. W produkcji budżetowej tnie się tępymi głowicami do oporu. Efekt to właśnie mydlane ranty i brak wyraźnych linii, które maskuje się potem w bębnach polerskich poprzez maszynowe obijanie kopert niszczące geometrię. Wieloosiowość i roboty: Uzyskanie ostrych przejść przy skomplikowanych bryłach wymaga maszyn 5-osiowych. Koszt ich eksploatacji i programowania jest w skali produkcyjnej o kilkaset procent wyższy niż przy prostym frezowaniu. Często nawet najlepsze CNC wymaga wsparcia robotów lub wykwalifikowanych pracowników do polerowania końcowego, by uniknąć efektu fali na powierzchniach lustrzanych. Kucie i utwardzanie Standardowa stal 316L to około 150-200 HV. Kucie na zimno: Wielokrotne uderzanie formy z ogromną siłą zagęszcza strukturę metalu, czyniąc go fizycznie odporniejszym. Tanie koperty są po prostu wycinane z miękkiego płata blachy. Powłoki utwardzające: Współczesna technologia pozwala na utwardzanie dyfuzyjne, które podbija twardość powierzchni do 1200 HV. Jeśli zegarek kosztuje kwoty rzędu 7-8 tysięcy złotych, a oferuje surową, miękką stal i obłe krawędzie typowe dla masowej obróbki CNC, to znaczy, że producent oszczędził na kluczowym etapie technologicznym. Żadna legenda marki nie zmieni faktu, że bez odpowiedniego procesu hartowania i precyzyjnego szlifu stal pozostanie tylko miękkim kawałkiem metalu, który po tygodniu noszenia straci swój blask.
  5. Burns

    Balticus Watches

    Czyli nie odstawileś 🤣 Również miłego. 😉
  6. Burns

    Balticus Watches

    Chyba u Ciebie 😉
  7. Poszukaj tak z Omegą 😉
  8. Burns

    Nóż

    https://www.lamnia.com/pl/p/118532/noże/noż-składany-hinderer-vintage-series-4-0-xm-24-skinny-bowie-smooth-walnut
  9. No sorry, chinol nawet bez skrupułów wali na uja na paskach do zegarków. Pasek za 50zł opisany jako 100% skóra (a w takim przedziale jest tego od groma na ali) widział skórę jak wiadomo gdzie i kiedy. To po co ja mam się szarpać z Chińczykiem, czekać na przesyłkę 2 tygodnie jak za 75 zł mam coś takiego: Pasek do zegarka Morellato A01X4219A97040CR20 brązowy 20mm I nie, że wzdycham do Morellato (spoko firma) ale przynajmniej mam 100% pewności, że nie zostanę wydymany i dostanę prawdziwą skórę, (nawet jeżeli to tylko świńska) Nie wiem skąd takie przeświadczenie, że żeby zrobić interes to trzeba kłamać (wiem, nawet wielkie i szanowane firmy, zostały przyłapane na oszustwie i całe szczęście z reguły kosztowało ich to srogo, spadek sprzedaży i utratę klientów), ale czemu mamy na to pozwalać Chińczykom? Ja wydymany na 50zl jestem b. w/k bo zmarnowałem czas i pieniądze ( pozornie dla kogoś niewielkie) tak jak mówiłem Chinczyk kalkuluje przez ilość. Masz prawo łudzić się, że któryś pasek rzeczywiście będzie z prawdziwej skóry i pewnie tak będzie. Tylko sumarycznie nie masz paska za 50zł tylko za 250zł jeżeli trafiłeś za 5 razem. Niestety takim procederem pchają w Świat tony śmieci. P.S. te paski w tych markach pozycjonowanych na 3k, też nie wyglądają jakoś górnolotnie. Tylko mi nie piszcie, że Seiko za 8k też ma słaby - ma przeciętny, ale, albo próbujemy się przebić jakością i nie naśladujemy kiepskich wzorów, albo pieprzenie...
  10. https://velonews.pl/posts/8518-pinarello-prezentuje-grevil-mx Cena 8500 Euro - to już nawet śmieszne nie jest.
  11. To co, w zasadzie jak włożę do swojego KTMa baranka to będę miał prawie taki rower przedprodukcyjnie? (Nie chce mi się) A tak bardziej poważnie to kusi mnie założyć opony od gravela, ale muszę od kogoś pożyczyć, bo szkoda mi kasy na takie testy. Chyba, że komuś zalegają jakieś 44c (1.9-2,0-max 2,1 cala) ?
  12. Burns

    Nóż

    Noże MT Select z poprzedniej dostawy były wycenione na 2800 nowe są tak jak zostało napisane po 3500. Sharg Shargiem, ale Trump zmienił cło a po drugie monopol na transport broni do Europy uzyskał UPS: Zmiana kuriera: Musieli zrezygnować z tańszego FedEx-u (który przestał wysyłać noże do UE od początku 2026 roku). Przejście na UPS: To wymusiło stawkę $186, czyli ponad trzy razy więcej, niż zwykle brał FedEx (ok. $50–$60). Znowu sprowadzenie, noża samemu z USA, płacąc wszystko należycie stało się b. kosztowne. 186 zielonych, które zostanie pomnożone przez 23% Vat( bo to od towarów i usług) to mamy istny chory kosmos = 850zł za samą przesyłkę! Są takie rzeczy jak: Pirate Ship, ktory korzysta z hurtowych stawek UPS i USPS, co potrafi zbić koszt wysyłki z $186 do okolic $50–$80 za paczkę do Polski. Nie każdy sprzedawca na to pójdzie, szczególnie jak nóż nie jest zbyt drogi. Prywaciarze na forach mają obcykane inne sposoby przerzutu i jeszcze na tym zarabiają bo nie odprowadzają daniny ustawowo należnej Państwu.
  13. Zaciąłes się? Bo już mi to pisałeś a ja Ci na to odpowiedziałem. Dzisiaj jakiego koloru królika wyciągnąłem z cylindra? Tak trodno zrozumieć, że stal stali nierówna zarówno przez sposób obróbki jak i samą zawartość pierwiastków ? Chiński węgiel też ma inną kaloryczność niż ten ze Śląska Przecież te marki słuchające i współpracujące z userami na forach jak mają wtopę, że idą zwroty to sami piszą, że przepraszają i już zmienili podwykonawcę, który ich oszukał. Tam nic nie jest prwne i oczywiste. Rozumiem, że dysponujesz certyfikatami użytej stali do produkcji danego chińskiego zegarka, albo pomiarami twardości tej stali na gotowym produkcie?
  14. Mogłeś na pierwszy rzut oka nie zauważyć, że to było pytanie podchwytliwe, w kontekście tej mojej wypowiedzi: i antyteza do tego co napisał @nav Tak to moda, nawijanie makaronu na uszy i naginanie rzeczywistości pod siebie, żeby nie powiedzieć prostacko, że pierdolenie. To czemu zwykli zjadacze chleba tak hucznie i licznie nie kupowali rowerów CX, tylko była to nisza dla tych, którzy rzeczywiście na nich ścigali się ? Nie znam, żadnego gravelowca, który nie kombinowałby z oponami, rozumiem szukanie odpowiedniego bieżnika pod siebie, ale to zawsze jest w ta sama nutę, zwiększanie rozmiaru opony w celu poszukiwania dodatkowej amortyzacji i kalkulowanie strat na prędkości, szosa vs teren (co oczywiście jest głupotą bo nigdy nie przewidzimy jak to się zmieni dla tego typu roweru, chyba, że ktoś lubi trzepać dzień w dzień tą samą pętlę). Że na wszystkim da się pojechać prawie wszędzie jeśli mowa o umiarkowanym terenie to też nic nie wnosi. Ja zrobiłem sobie kiedyś test i jednego Gravelowego GPX 75km przez jeziora, asfalty, pola i lasy zrobiłem 6 rowerami. - holenderka z piastą torpedo 3x, przyjemnie, zżyłem się z naturą, spokojnie, długo, nic nie boli - przede wszystkim długo , - gravel, pisałem czułem się jak ta z 50 twarzy Greya , - enduro, z oponami 2,25 - ujdzie w praniu, dużo wysiłku, ale w granicach normy, - enduro z traktorami 2,4 - maksymalny wysiłek, później długie leżenie krzyżem (nie no, tak to aż nie, ale dzień mi to skończyło, żeby nie chciało się nic więcej), - enduro elektryczne, nudno, trochę zmartwień o baterię czy wytrzyma i w jakim trybie (szczególnie, że to rower wypożyczony więc lekka niewiadoma) i to w/k odcięcie przy tych 25km, - obecny pokazany powyżej Full XC - sprawnie, szybko (teren lepiej niż gravel, gravel na szosie wyciśnie wieksze V-max), przyjemnie, z zapasem sił. Nie będę jednak wmawiał nikomu, że dokonałem jedynego słusznego wyboru. Chociażby przez to, że to zawieszenie mimo, że kashima (ale nie o nią tu chodzi) nie wybiera tak skomplikowane wahacze w enduro. Wiec jak kogoś zobaczycie na takim rowerze w górach i powie wam, że to ma 120mm skoku i jemu więcej nie potrzeba, bo on nie skacze, to zapewniam Was, że nagina rzeczywistość pod siebie i nie wie o czym mówi bo nic innego nie próbował. Po prostu jeździ na tym co ma i dostosował technikę jazdy pod ten rower. Żaden, najdroższy rower sam nie pojedzie, ale wyspecjalizowany sprzęt czyni jazdę w danym terenie płynniejszą.
  15. A ja się pytam w jakim celu ?
  16. O tej miękkości pisałem z 2-3 strony wcześniej to miałem wrażenie, że większość uznała, że wyciągam królika z cylindra (kapelusza). 😉
  17. @Euryk wielu rzeczy nie mam i mieć nie będę. @Paulus57 te które listujesz jako polecane to jest małe ALE. Nie da się ich wrzucić do jednego wora np. pierwsze z brzegu: Seestern, Addiesdive, Steeldive, Thor - są między nimi różnice w jakości gdzie czuć te kilka złotych różnicy w cenie, przekładający się na jakość wykonania. Ciekawe jak się odsprzedaje chińczyki, ale jakoś tego nie widzę, raczej wszystko musi lecieć na sporej stracie. Przykładowo, zakup zegarka za 700 to sprzedaż za ile 450? No bo za 700 jest nowy a jak jeszcze zrobią promocję to może być i za 560. Czarno to widzę.
  18. Dzięki, W punkcie 3 w punkt. A punkcie 2 czy w takim razie, zrobiłeś rozpoznanie, które chińskie marki są chińskimi markami rodowitymi powiedzmy jak Seiko w JP. Byłbyś się w stanie tym podzielić? Wydaje mi się, podkreślam wydaje i nie oczekuję wypunktowania przez Eurlyk, że taką marką był / jest min. Zuan ?
  19. Jeszcze jedno, śmiem stwierdzić, że przynajmniej w tym roku branżę rowerową będą utrzymywać w największym procencie rowery typu gravel! Druga ustawka i już widzę ile osób zakupiło rowery tego typu a inni o tym myślą. Zdecydowanie to zmienia proporcje i przechyla szalę. Osobiście nie rozumiem cen graveli, są one bliskie elektrykom, ale dla jeżdżących pozwalają rozwijać nawet lepsze prędkości, jednocześnie nie mają ruchonych części jak enduro czy elektroniki jak elektryczne enduro, więc są praktyczniejsze bezobslugowe z wydłużoną częstotliwością wizyt w serwisie ... ( Edorówkę trzepaną tylko kilka razy w górach + normalne jeżdżenie wypada / należy rozebrać w drobny mak ( przynajmniej, żeby oczyścić zawiasy w środku) z dwa razy w roku. To gravel myty i smarowany; schowany czysty i nasmarowany do suchego pomieszczenia lekko przez 2-3 lata nie będzie potrzebował serwisu...
  20. Nie, w garavelach widuję bardzo egzotyczne marki, szczególnie u tych zdefiniowanych gravelowców, którzy zakochali się w rowerach tego typu. Wtedy mają riposty i argumenty w jedynym słusznym swoim mniemaniu, że gravel to najlepszy rower jaki wymyślił świat a słuszność tego wyboru ma podkreślić jak najbardziej niszowa marka, szczególnie pod względem ceny. Tłumacząc, skoro kupił rower za 40k to on rzeczywiście musi być najlepszy ten gravel jako gravel a on jest tak zdefiniowany, że kupił go świadomie bo tylko gravel i woli wydać 40k na graveala niż mieć jakieś foxy w kashimie - wiem, że masło maślane, ale po 1 to właśnie takie pieprzenei a po 2 ja nawet tego nie słucham. Krossów (i kilku innych marek) jest dużo, ale to z reguły u tych, którzy nie wierzą czy przełamią się do gravela. Kupują wtedy AL, żeby zapłacić mało, ew..CF bo jest w cenie AL w tych wyszukanych markach. Co do Treka, na ulicach widuję sporadycznie XC, w bikeparkach jest tego zatrzęsienie, ale tu przeskakujemy na enduro. Trek ma specyficzny system sprzedaży czyli rower złożony całkowicie z obowiązkowym przeglądem w wyznaczonycm serwisie, który dla jednych ( tych z dużych miast ) będzie zaletą a dla tych z Pcimia rozpuszczonych sprzedażą bezpośrednią zmorą. Do tego dochodzi spory rozrzut cenowy. Canyon się wyżarł, ale nie jest już niestety tani, chyba że ktoś trafił na promocję i wyprzedaż w listopadzie, ale to jak wszędzie są odstępstwa od normy a nie ciągła strategia. Zdecydowanie licznie widuję Santa Cruz i to nawet u młodzieży poniżej 18 roku życia. Ciężko ocenić czy bogaci rodzice czy 800+ Najbardziej "elitarny" to Specialized, zegarkowo to bym go porównał do IWC np. Portuguese. Mowa oczywiście o rowerach aktualny rocznik, 25 lub 24 i w żadnym wypadku nie starszych bo jakieś wykipaliska starych roczników na wyprzedażach rządzą się innymi prawami. Trzeba być top z w miarę wypchanym portfelem...
  21. @Darth_Gem a co tobą kieruje, jaki masz cel w kupowaniu stosunkowo drogich chińskich zegarków ? Szczególnie, że później sam lub wspólnie z nami zachidzisz w głowę co poszlo nie tak (np. czy to czarny olastik w mechanizmie czy jednak metal, itp.) Mamy tu jednego usera, który kupuje najtańsze z możliwych. Ja kupuję / kupowałem z przedziału średnio 700zł bo po prostu spodobało mi się jak zegarek za taką kwotę pogania JP za 2k. Są też oczywiście mniejszej wtopy jak jakieś druciarstwo schowane pod maskownicami, żeby pasowały. ale wtedy to albo zwrot, albo olane, mówi się trudno i żyje dalej... Z reguły te chińskie zegarki są pod wieloma względami bezstresowe, szczególnie w kontekście futryn Ktoś powie, kupisz 3-10x za 700 to już masz jedno Seiko za 2k lub 7k, ok, tylko, że ja mam takie zegarki, więc do chińszczyzny podszedłem czysto zabawowo, że wszystkiego w życiu trzeba spróbować. U mnie na razie koniec zakupów, ale chętnie poznam twój punkt widzenia jaki może siedzieć w innej półce cenowej Chińczyków. To jakoś słabo ci to poszło, Bo trójkątne wypustki boków koperty to odbicie z Patka np. Patek Philippe Rare 'Manta Ray' Ref. 2554 Archive Manual 18k Rose Gold 1958 Jak widać po roku inspiracji, wszystkie patenty prawdopodobnie wygasły o ile w ogóle były. Nie wiem po co na siłę wpieprzacie, każdy zegarek, który jest kostką / toneau bo Cartier a dokładnie w tym wypadku Tank nie ma z chińczykiem nic wspólnego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.