Rower na którym, śmiga "Twoja" jest inny od tego, który ja pokazałem na poprzedniej stronie. Dosyć istotnie się różnią (Taki znawca powinien bez problemu widzieć różnice). Ma z przodu przerzutkę i łańcuch nie jest w pełni osłonięty. (Mieliśmy znaleźć alternatywę, a nie powielać rozwiązania z MTB w różnych odsłonach) Poza tym pokazałeś piastę SRAM, Shimano ma przykręconą linkę! A pisałem, że nie chcę wdawać się w dyskusję nad konkretnym rozwiązaniem, usilnie próbujesz mnie w to wciągnąć! Poniższa, że zdjęcia osłona łańcucha, to też nie jest coś, co łatwo się rozbiera w trasie (nim nowszy rower tym najczęściej bardziej przemyślana konstrukcja oparta w większym stopniu na zatrzaskach niż śrubach). 3/4 roweru MTB rozkręcisz dwoma imbusami, W miejskim jaki prezentuję, trzeba mieć przy sobie spory zestaw narzędzi (śrubokręt krzyżakowy, klucz nasadowy, jakieś kombinerki do naciągnięcia linek i imbusy; wcześniej nie wspomniałem o obudowanych błotnikach, które też przysparzają problemy z wyciągnięciem koła (najczęściej widełki nacięte są w poziomie, więc koło wyjmujesz do tyłu a błotnik może skutecznie ostudzić taki zapał). Nie chodzi mi o spieranie się na zdolności manualne i doświadczenie. Załóżmy, że złapałeś panę zimą 15km od domu, tem -5C. Masz komplet narzędzi, zapasową dętkę - życzę powodzenia z taką zmianą na poboczu, przy takich warunkach w poniższym rowerze.