Miałem dwa lata g9100, ma go również małoletni kuzyn już ponad 4 i wiem jak pasek i protektor/bezel wygląda w takim zegarku po takim czasie. Chodzi mi o to, że jest on dość twardy i zachowanie tego materiału po tak długim czasie jest takie, że zaczyna się on świecić (nie jest już matowy), ale krawędzie są nadal ostre Zachowuje swoją strukturę. Podobnie było casio g-shock 570 - jeden z pierwszych wskazówkowych - nosiłem go 7 lat, później powędrował do szuflady, po kolejnych 7 guma sparciała i skruszał - wszystko popękało Stąd to nawiązanie do starej szkoły z modelem 9100 W 9200 jest on tak miętki, że się ściera, traci swoje właściwości a wygląd pozostawia dużo do życzenia - ciężko mi to zobrazować słowami, ale kto miał w ręce lub spojrzy na powyższy filmik, zrozumie o co chodzi. Nie będę wracał do kwestii parowania, czy łapania przebarwień przez kolorowe G, bo nie o to mi chodzi. Właśnie analizuję serię sky cockpit, chociaż ostatnio, ktoś na forum pokazał sztukę, gdzie odpadła koronka. Moim celem, nie jest wykazanie błędów i powodów, dla którego nie kupić g-shocka Nie jestem już biegły w tej materii. Próbuję nawiązać rozmowę, jak znaleźć najlepszy, godny uwagi i wart wydanych pieniędzy. Podejrzewam, że gdyby 9400 kosztował do 600zł, wielu by kupiło, nikt nie zastanawiałby się nad takimi pierdołami, ale 1200zł to już mało nie jest!