Tomaliusz z FCB to troche inna historia. Tam to opierało się w większości przypadków na wrzuceniu logo FCB na tarczę zegarka + pewnie inne pudełko. W 90% przypadków to wyglądało bez sensu i znacznie gorzej niz ten sam model bez loga FCB na tarczy. Chyba nie widziałem fajnego seiko z FCB. Natomiast cała seria seiko poświęcona star wars mogła się podobać lub nie, ale na pewno była zaprojektowana z głową, i bardzo spójna. Poniższego SDGC013 to bym na przykład bardzo chętnie przygarnął
Może na lepszych fotkach, bo tak to wcale mi sie nie podoba. Bezel jakaś tragedia, jakis taki za wąski, te cyfry za gęsto. Ale w porównaniu z drugim zegarkiem z tamtego linka to jest prześliczny. Ten cygański MR-G to dopiero tragedia , Licheń pełną gębą
Miałem kiedyś któryś z wcześniejszych modeli SBDN. Sympatyczny , ale nic więcej. No i stosunkowo niewielki rozmiar, wg europejskich kryteriów raczej mały jak na divera. Jakoś po taniości może warto, za 65 tys jenów na pewno nie.
Brzoza nie zgodzę. "Nie umalowanych" sarbów jest mnóstwo, ze świetną koperta, dobra tarczą, wskazówkami , bransoletą. Styl na maxa poprawny, ale jak dla mnie deko nudny. Zaś SARB 01/03/05 są jedyne w swoim rodzaju. Poniżej mój faworyt SARB003, dla kogoś kto szuka klasycznej jakości sarbów z nutą ekstrawagancji, bezcenny A tu poprzednie zestawienie moich SDGC ( z SDGC005)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.