Panowie, co innego wymiana zegarka na drugi dzień, a co innego po weekendzie. czy jakbyście byli właścicielami sklepu to przyjęlibyście taki zwrot i w dodatku jeszcze z tą wskazówką? Watpię... Ludzie są różni i to nie chodzi o Ciebie kolego "dingo", ale znam różne przypadki klientów. Np. ktoś kupił garnitur w piątek, pojechał na weekend na wesele, wybawił się, wytańczył, a w poniedziałek przyjechał oddać, bo nie pasuje !!! Niestety zegarek sprzedany i to jeszcze z wystawy, a że to delikatny mechanizm, więc i ze zwrotem ciężko. Dlatego przed zakupem takich rzeczy w sklepie trzeba się kilka razy zastanowić. Ps. I broń Boże nie mam nic wspólnego ze sprzedawcą, zibi, czy jakąkolwiek inną firmą sprzedającą zegarki po prostu mówię co myślę z własnego doświadczenia z obcowaniem z klientami.