Piotrek jak ciebie lubię tak kurcze nie podzielam Twojego uporu w udowadnianiu nieprawdy. Chciałbym byś jednak w swoich wypowiedziach używał punktu odniesienia. A jest nim niewymagający samochodzik do emeryckiej jazdy. Bo teraz weź latem swoje BMW na krętą górską drogę i zobacz co tak naprawdę potrafią opony całoroczne. Twoje teorie o siłach ciągów obali każdy jeden NIEZALEŻNY kierowca zawodowy. Mam szczęście, że jestem blisko z kierowcami samochodów technicznych Prodrive. I wczoraj podesłałem im link do tej dyskusji. Piotrek - nikt się z Tobą nie zgodził. Każdy zwrócił uwagę, że siły ciągów na oponie będą różne w zależności od auta i że wynik dobry na jednym może być zły na innym. Że nie ma innych opon na których zachowanie tak duży wpływ ma ich zużycie jak opony całoroczne. Że to co odpowiada za jazdę w zimie znika już po 2-3 mm zużycia... Ehhh - ja wiem, że dalej będziesz dowodził swojego, bo teraz się wycofać nie masz jak. ALe proszę, nie zarażaj innych ludzi, chcących jeździć bezpiecznie swoim poglądem bo to się będzie kończyć tak: Pani na letnich ja na zimowych. W miarę sucho, jakieś +3 na dworze. A hamowała za mną przez jakieś 50m jak wynikało za śladów a jechała jakieś 60km/h jak twierdziła. Ja z tej samej prędkości zahamowałem w mig co odbiło się negatywnie na pojemności mojego bagażnika Dobra opona letnia klei po rozgrzaniu niewspółmiernie lepiej niż zimówka czy całoroczna latem. I analogicznie, dobra zimówka jest bezkonkurencyjna wobec KAŻDEJ całorocznej czy letniej zimą. I żadne sytuacje wyjątkowe, jakieś wyjątki w jakiś określonych warunkach drogowych nie zmienią CAŁOKSZTAŁTU. Zapraszam na tor w celu weryfikacji. Ułomności opony nie nadrobisz umiejętnościami za kółkiem a dobra opona nie raz uratuje tyłek przy braku umiejętności... Koniec kropka.