downsizing to nie tylko zmniejszanie pojemności tylko szeroko pojęte zwiększanie wydajności i to idąc po bandzie. Większa wydajność to nie tylko turbo ale też zmniejszanie wagi, oporów wewnętrznych etc. Mniej oleju i większy interwał wymiany to też downsizing, Nie tylko 1.0 w miejsce 1.6 ale niedawno wspominane 4.4 V8 BMW to też downising i wszystkie jego problemy wynikają właśnie z śrubowania wydajności. 90% ludzi nie jest technicznych, hasełka "wyższa temperatura pracy" czy "wyższe ciśnienie" ludzie rozumieją jako "lepsze" a nie widzą konsekwencji i rygoru jaki niosą za sobą te podniesione parametry. Silniki nie muszą wybuchać, wystarczy, że po 30 tys km silnik jest na tyle zużyty, że wpierdziela litr oleju na 1tys km. Na to akcji serwisowej nie będzie. Na wycierające się panewki i wyciągające się łańcuchy rozrządu po 100tys km też nie będzie akcji chociaż 30 lat temu panewki czy łańcuch wytrzymywały 300-400, czasami 600 tys km