-
Liczba zawartości
1886 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez trollu
-
u mnie też ale gravel czyt. szosa na szerszej oponie a nie pseudo xc z barankiem. Gravel to taki suv. Dla niektórych suv to terenowe auto ale jak ktoś pcha się gravelem w tereny "zarezerwowane" dla xc czy bardziej lajtowych traili to tak jakby BMW X5 chciał w terenie jechać za Wranglerem na 33 calowym kole
-
kiedyś się już tutaj przewijał gravel full, brakowało mu tylko opon od fata. Bogaci hipsterzy jak szybko je kupią tak szybko je rzucą w kąt bo zaraz wszyscy będą takimi jeździć i nie będzie już lansu, jak z fatbajkami. Ktoś jeszcze pamięta, że coś takiego było?
-
gdyby to co napisałeś było prawdą - odnośnie pobożnych życzeń - to dzisiaj dalej byśmy mieli orła bez korony w godle. Może się mylę ale 40 lat temu pewnie niektórzy też myśleli, że wolność to pobożne życzenie. Nie trzeba być wywrotowcem
-
prawda, że każda władza próbuje wykorzystywać podległe im służby w tym policję ale nie kojarzę, żeby kiedyś szwadrony policji ochraniały prywatne domy czy "rocznice". Kiedyś policja miała problem z łatką pijanego policjanta na służbie, "choroby policyjnej". Ogarnęli to. A teraz? Tylko w ostatnim czasie mamy zamieszanie z głównym komendantem, jakimiś nastolatkami w radiowozie - przecież chamskie tuszowanie sprawy rzutuje na wizerunek całej organizacji. Chłop który pałuje kobietę to policjant? Chyba że wracamy do standardów ZOMO i białych dam - dodam że znam to tylko z opowieści, nie żyłem w poprzednim ustroju. Oni też składali przysięgi. Do policji nie powinno się mieć litości tylko szacunek. Piszę to jako człowiek, który ma policjantów w rodzinie, znajomych i sam chciał być w AT
-
kask warto przymierzyć. Giro z w/w ma ochronę potylicy. Raczej nikt wolałby z tego nie korzystać ale na MTB nie kupiłbym kasku z odsłoniętym tyłem. Zależy kto jak i gdzie jeździ ale chyba za bardzo przyzwyczaiłem się do swojego Foxa
-
no cóż. Niestety policja jako instytucja ostatnio została zeszmacona i tyle. Przykład idzie od góry. Z drugiej strony - jak ktoś jest k w mundurze to czy mu ktoś każe czy nie - to nią będzie. Ale jak są naciski na wyniki i ucisk ludzi to prędzej czy później każdy będzie musiał się dostosować. Rozmawiałem z policjantem, który miesiąc temu przeszedł na emeryturę, wcześniej był w drogówce, na koniec dyżurnym. Zmiany wewnątrz policji nie są ok, mają sobie patrzeć na ręce i donosić, takie wnioski. Na pewno nie jest to dobra droga
-
najlepsze pytanie od policjanta usłyszał mój kumpel - też policjant. Kumpel był po służbie, zderzenie 2 autokarów na skrzyżowaniu, obydwa z dziećmi - kumpel mieszka obok, przez okno zobaczył co się odstawiło na drodze i pobiegł udzielać pomocy. Po wszystkim jak drogówka spisywała zeznania świadków - w tym kumpla - doszło do błyskotliwej wymiany zdań: - udzielał Pan pomocy poszkodowanym? - tak - po wypadku? -... a znajoma jak ją zatrzymali do kontroli trzeźwości usłyszała, że po oczach widać że trzeźwa Bareja wiecznie żywy
-
nie żebym się czepiał ale czasami zastanawiam się, skąd ludzie wzięli tą spację i mówią "super be" mój kuzyn też tak nazywa superba
-
myślałem że takie rzeczy tylko u ruskich a tu taka niespodzianka
-
smart to świetne auto w zaśnieżone góry. Jeśli utknie w zaspie nie trzeba próbować nim wyjechać, można go wynieść
-
kiedyś na którymś kanale prezentowali Quattroporte i wnętrze to był dramat, deska rozdzielcza, która po prostu się rozłaziła od słońca - w 40 letnich golfach takich rzeczy nie ma do tego jakieś jazdy z elektryką. Dźwięk super, wygląd też ale jakość... A mercedes - mój był szef a w zasadzie dwóch byłych szefów zamówiło kilka lat temu 2x C63s od Brabusa - taki bajzel mieli w Mercedesie, że po roku czekania okazało się, że zmienili im wykończenie wnętrza - trochę lipa jak zamawiasz jasne wnętrze, dostajesz ciemne a gość w salonie głupio pyta "czyli nie może tak zostać?" w jednym po miesiącu padło ECU, długo bujał się z naprawą w ASO
-
ja chciałem e36 318is w qp ale realia studenta były jakie były więc wylądowałem w mk3 GTI ale 8V chociaż z tym "lepszym" ADY - starszy 2E miał już wtrysk wielopunktowy ale niesekwencyjny i problematyczną przepływkę z klapką. Licznik był na pewno zdrowo skręcony ale ja natrzaskałem nim sporo km, później silnik wylądował w mk2 kumpla gdzie też trochę pojeździł a później sprzedał go dalej podejrzewam, że milion km mógł nabić. Za to mój golf był w wersji Color Concept - żółty lakier, w środku kubły Recaro w czarno-żółtej skórze. Do dzisiaj mam sentyment do żółtych samochodów Zresztą wtedy ten 318is marzył mi się w kolorze Dakargelb, najlepiej w pakiecie International Motorsport - w środku carbon (prawdziwy, w latach '90 w e36 to musiało być coś, dzisiaj carbon można mieć wszędzie), M Pakiet zewnętrzny i wewnątrz. Fajne auto
-
sound tego Aventadora robi wrażenie, ciekawe jak na żywo ale na filmie w ujęciu z mostu brzmi jak stare V12 z F1. A Skyline super tylko chyba lepiej żeby nie spotkał golfika film jak i golf stary ale chyba dalej robi wrażenie. Aż mi się przypomniał inny stary film z czasów gdy jeszcze nie było YT i trzeba było wybierać, czy działa telefon czy internet przy okazji - przez chwilę widać 3 pasmową autobahnę i ruch jaki na niej był. Tak jak na filmie z 850Csi i przekraczaniem 300km/h - w latach '90 chyba łatwiej było latać szybko autostradą, jak ktoś miał czym
-
w nowym SL chyba najgorsze jest to, że to ciężki grzmot. Ja rozumiem że to luksusowe GT ale ogólnie dzisiejsze auta to straszne spaślaki
-
tego ostatniego nie znam. Za to do listy mogę dopisać "povagowani" - z VAG w sumie chyba coś na początku istnienia kanału było, teraz to kanał o szeroko pojętej motoryzacji, dobrze przygotowany merytorycznie. "Caroseria", "Pertyn ględzi", czasami "Marekdrives". Jak tytuł mnie zaciekawi to kanał Mikiciuka. W niedzielę do śniadania "Terenwizja", "Echa padoku", kiedyś "inwestuj w klasyka" ale kanał chyba padł(?) albo yt mi go juz nie proponuje. Polecam też "Throttle House" - dwóch kanadyjczyków, mają fajny styl prowadzenia kanału
-
ogólnie to wszędzie tam, gdzie potrzebny jest jakiś sprzęt jest też możliwość odskoczenia rywalom. Motorsport to nie sprint na 100m. I to akurat jest pewnym plusem tego sportu a nie minusem. Ja zawsze jarałem się wyścigami 24h bo tam od początku do końca ważny jest sztab ludzi a nie jedno nazwisko. Co z tego, że gość będzie miał miano najlepszego kierowcy skoro w nocy nie będzie miał kto usunąć awarii? Sport to rywalizacja a ta może odbywać się na wielu płaszczyznach. Każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. A kierowcy F1? - W dzisiejszych czasach mamy taki stopień zdebilenia ludzi, że niektórzy twierdzą, że zmiana biegów zbyt rozprasza kierowcę a wymiana żarówki czy klocków urasta do lotu w kosmos. Samo kontrolowanie ustawień na kierownicy podczas wyścigu to już coś. Refleks? Ćwiczą go nieustannie, na drodze kierowcy mają problem sprawnie ruszyć jak zapali się zielone na sygnalizatorze. Chyba największe wyzwanie dla zwykłego zjadacza chleba - przeciążenia. Widział ktoś jak kierowcy F1 ćwiczą mięśnie karku? Głowa swoje waży, do tego dochodzi kask (a niektórym w życiu codziennym ciąży kask rowerowy który nie waży nic). Widzieliście filmik z porównaniem jakie obciążenie wytrzymał normalny gość vs Lando? 15kg vs 45 (Lando przy 45 nie odpuścił głowy). Ktoś, kto od X lat pracuje przy kompie, później garbi się patrząc na swojego smartfona - tempo wyścigowe przypłaciłby pewnie kołnierzem usztywniającym na kark. Magnusen był chwilę nieobecny w F1 a już narzekał, że utrzymanie głowy na swoim miejscu na dystansie wyścigu sprawia mu problem. Poza tym jazda wyczynowa to nie turystyka na tempomacie niemiecką autostradą - zwykły gość z łapanki fizycznie nie wyrobiłby i tyle. Dlatego wg mnie dywagacja, że w sumie każdy wsiądzie i pojedzie - tak samo jak na rowerze, nartach czy każdej innej dyscyplinie - turystycznie ok, sport wyczynowy jaki by nie był to ciężka harówa. Jeśli chodzi o silniki to teraz różnice w mocy są rzędu kilku, max kilkunastu KM. A różnicę na mecie robią niuanse. To czy któraś z firm zbudowała "lepszy bolid" - na papierku cyferki to jedno, to jak dogaduje się kierowca z bolidem to drugie. Czy wsadzając słabego kierowcę do super bolidu mamy mistrza? No niekoniecznie. Ricciardo kiedyś regularnie punktował, ten sezon tragedia. Słaby bolid? Norris potrafił pojechać sporo lepiej - Riciardo nie dogadywał się z bolidem i tyle.
-
oczywiście, że każdy kibic Kubicy może czuć żal ale nie można mieć mu nic za złe. Po pierwsze gość nie jest i nie był niczyja własnością - tym bardziej miliona ekspertów zza telewizora. Taka sama sytuacja była jak Radwańska powiedziała "basta, teraz będzie rodzina". Gównoburza pt "jak ona mogła NAM kibicom, jej niepisanym właścicielom to zrobić. Ona ma jeszcze wygrywać dla NAS a nie robić coś dla siebie jak jakaś rodzina czy inne bzdety". Po drugie - jakby zginął albo doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w F1 - a miał takie okazje - to byłoby już ok? "Zginął ale całe szczęście w bolidzie F1 a nie w jakimś obsmarkanym WRC". Gość ma benzynę we krwi, chciał spróbować czegoś innego bo wszyscy widzieli go w F1 a może on sam widziałby się bardziej jako polski McRae, Loeb czy Sainz senior - nie wiadomo. Tak czy inaczej nic nikomu do tego. Na ulicy jest pewnie pełno zmarnowanych talentów, jakoś nikt nie płacze "ten to mógł być drugim Kasparovem ale wybrał chlanie denaturatu, mam mu to za złe". Zresztą ludzie, którzy się ścigają mają specyficzne myślenie. Jedni są spokojniejsi inni mniej ale nawet przy dzisiejszym poziomie bezpieczeństwa trzeba mieć pierwiastek wariata, samobójcy i narkomana w sobie. Od adrenaliny też można się uzależnić
-
jedynki nie widziałem ale mam zamiar to nadrobić
-
https://www.filmweb.pl/film/Glass+Onion%3A+Film+z+serii+"Na+noże"-2022-876242
-
piękna pogoda na rower za oknem a ja dzisiaj pierwszy dzień bez gorączki. Paskudna grypa w tym roku. W święta było trochę jeżdżone a kiedy później, zobaczymy
-
x2 to pewnie jak poziom elementu baśniowego we krwi spadnie do poziomu bliższego 0.0 promila
-
20V w nadwoziu Pininfariny? co do V10 - ja ponad wszystkie uznaję S85 BMW. Audi ok ale jakoś nie robi gęsiej skóry. Nawet na luźniejszym wydechu jak w tym. Chociaż trzeba przyznać, że drze japę. Jakiś czas temu przez chwilę miałem okazję posłuchać RSQ3 - też R5. Na pewno dużo ciekawszy dźwięk niż 4 w rzędzie. Focus robi robotę ale trzeba pamiętać, że to silnik Volvo
-
które dokładnie? R czy VR? Daawno temu poważnie myślałem nad VR5 ale i tak mocniej ciągnęło mnie do R6. W moim N52 końcowy zmieniony na komorowy Magnaflow, delikatnie dotknięty soft na popcorn powyżej 3k. Poza końcowym wydech seria więc jest w sam raz, w granicach rozsądku i przepisów w poprzednim 2.8 w e46 był przelot (katy były ori) i strasznie mnie męczyło. Co nie zmienia faktu, że na drodze najmilej brzmiały stare 2 zaworowce M20/M30. Niestety dawno nie miałem okazji na żywo spotkać e30 czy e34. Mi chyba bardziej pasuje e46 M3. Wielu od zawsze psioczyło na metaliczny jazgot (niby konsekwencja ułożenia końcowego tłumika i przepływu spalin przez niego) ale dla mnie ma swój urok jak już ruszamy temat motorsportu sprzed lat przeszło 150KM/L z wolnossącego silnika 50 lat temu stary ale świetny onboard
