problem downsizingu jest taki, że dla 99% ludzi to mniejsza pojemność + turbo. A gołym okiem nie widać co oznacza jedno z założeń "eko" - zmniejszenie oporów i strat pracy silnika - o czym producenci chętnie mówią jako o zalecie ale nie mówią o ryzyku i konsekwencjach jakie to za sobą niesie. Jakie były średnice trzonków zaworowych 30 lat temu a dzisiaj w silniku o tej samej pojemności? Szerokości panewek? Jakości materiałów i pasowań już nie poruszam. Ile wytrzymywał łańcuch rozrządu 30 lat temu a ile dzisiaj? Przy jakiej temperaturze pracował silnik benzynowy w latach 90 a przy jakich obecnie? Jaki ma to wpływ na zużywanie się elementów osprzętu? Interwałów olejowych nie ma co ruszać, mało kto porusza temat pojemności misy olejowej czy rodzaju oleju. Ile km wytrzymuje wtryskiwacz benzyny w kolektorze a ile w komorze spalania? Wyższe ciśnienie paliwa super sprawa ale co za sobą pociąga hasło "wysokociśnieniowy układ paliwowy"? Jak zmieniły się - czyt. jak odchudzili konstrukcję bloków silnika, wałów korbowych czy wałków rozrządu? Wszystko fajnie bo lżej się kręci więc mniej mocy zużywa na własną pracę, jest lżej więc też super bo i tak auta są coraz cięższe. Tutaj wychodzi "downsizing" - niby to małe silniczki a te duże są ok bo są duże - no nie, dzisiaj z takich V8 zostały amerykańce i chyba wolnossak Lexusa. Czy jakaś pierdziawa z miejskiego VW czy 4.0 z RS7 - silnik jest budowany wg podobnych/ takich samych założeń konstrukcyjnych, tylko nieco skala się różni - ilość cylindrów, wtryskiwaczy etc. Przebita opona w dziecięcym rowerku czy w ciężarówce - to dalej koło bez powietrza. Czym się różni obrócona panewka w R3 1.0 od panewki w 4.0 V8? Niczym. Koszty remontu na fakturze są inne chociaż patrząc na to, że posiadacze tych silników mają też pewnie nieco inne portfele może się okazać, że skala problemu dla posiadacza może być podobna. Też należy wziąć poprawkę, że na przykładzie BMW - kiedyś bazą było R6, jak ktoś miał mniej pieniędzy to było coś z R4, dla bardziej majętnych i wymagających V8. Dzisiaj bazą jest R4 nawet już R3, R6 zostało w jednej opcji i mamy V8 dla lubiących deptać. Więc jeśli mamy wspólne założenia konstrukcyjne dla małych R4 i dużych V8 - ale po V8 przychodzą ludzie z grubym portfelem i chcą to dla osiągów - to V8 tak na prawdę dostaje po śledzionie bardziej niż mniejsze silniki bo z fabryki wychodzi bardziej wysilony. Duże silniki też padają, jest ich mniej więc mniej się o tym słyszy
Co do 2.0 w Volvo - ogólnie to racja, że jadąc 200+ taki silnik w XC90 dostanie w tyłek ale bardziej będzie dostawał np w terenie niezabudowanym - jedziesz 70, znajdujesz lukę, kickdown żeby wyprzedzić tira, za chwilę znowu. A za 2 km gasisz auto pod sklepem bo poszedłeś po przysłowiowe bułki