nie każdy maszynista z czasem staje się właścicielem linii kolejowej ale sceny z lotu super, przyłożyli się do realizmu
Wczoraj byłem na "Ferrari" - mega film. Piękno i zarazem przekleństwo tego sportu to dosłownie walka o życie. Oglądałem ten film i myślałem sobie, że dzisiaj tylko wyścig Isle of Mann TT jest taką walką gladiatorów. Prawdziwe są słowa Jamesa Hunta, które "powiedział" w filmie "Wyścig" - to co przyciąga piękne kobiety do kierowców wyścigowych to zapach śmierci. Czy jakoś tak, dawno temu oglądałem ten film
Adam Driver chyba dobrze się czuje w roli Włocha bo postacie Enzo czy Maurizio zagrane świetnie. Penelope również. Dźwięk silników w tym filmie - bajka, w "Ferrari vs Ford" było nieco "gorzej" (nie wiem czy to dobre, zbyt mocne słowo). Ogólnie obok w/w "Wyścigu" i "Ferrari vs Ford" najlepsze filmy w klimacie samochodów i wyścigów. Całe szczęście, że niektórzy potrafią nakręcić dobry film o takiej tematyce i nie ma tutaj hollywodzkiej przebojowości jak w "Wyścigu" z Sylwkiem Stallone albo totalnego shitu jak Szybcy i wściekli (może poza pierwszymi 3 częściami gdzie miało to jeszcze swój urok). Kumpel oglądał (albo starał się obejrzeć) "Lamborghini" i stwierdził, że film nie dorasta do pięt "Ferrari". Może kiedyś będzie okazja żeby obejrzeć