co do zakazów w parkingach to warto wiedzieć co je podyktowało a nie pisać dla samego pisania. LPG jest cięższy od powietrza, w momencie wycieku "osiada" nad posadzką i jeśli garaż nie ma mocnej wentylacji to tam zostaje. Przy odpowiednim ułożeniu gwiazd i planet rodzi to ryzyko nazbierania się znacznej ilości gazu i ewentualnego wybuchu. Tak gaz się nie zapali, tak samo jak pary benzyny tylko zrobi "bum". Z tym, że pary benzyny są lżejsze od powietrza więc szybciej się mieszają i łatwiej je usunąć . Tutaj też warto zaznaczyć, o czym pewnie 90% ludzi nie wie, że mając rezerwę benzyny w baku mamy tak na prawdę pełny zbiornik wybuchowych par. Tak, są filtry itd, teoretycznie problem rozwiązany ale jak ktoś widział filmiki z USA gdzie auta stają w kuli ognia podczas tankowania (pistolety z kołnierzami uszczelniającymi wlew) to wie, jak niebezpieczne są opary benzyny.
Oczywiście - z prawnego punktu widzenia auto z nieszczelnościami nie powinno wogóle jeździć po drodze a dwa - gaz ma mocny specyficzny zapach i bardzo łatwo go "zweryfikować".
Tak samo jak hasło "BMW się palo" to ogólnik. Tak, BMW miało problemy chyba z EGR co skutkowało pożarami ale na tej samej zasadzie kiedyś ludzie bali systemów wypalania DPF bo tez potrafiły "wypalić" cały samochód.
A zakaz wjazdu elektryków do podziemnych parkingów będzie za chwilę wszędzie, tak samo jak LPG