Fajnie ale dla mnie takie wyliczanki są jak wspominanie wesel pt "u jednego kumpla chlałem całą noc i kaca nie było a u drugiego po 12 odcięło film - wina zapity czy zagrychy?" Asfalt asfaltowi nie równy, stopień zużycia opon, ich wiek, przechowywanie. Wszystko ma znaczenie. Kumpel kupił 2 komplety takich samych opon - do swojego auta i auta narzeczonej. Przejeździli zimę, później jej zimówki lato przeleżały w piwnicy, jego na kołach na aucie. Jesienią kiedy znów zmieniali opony w jej aucie okazało się, że guma jest dużo miększa (czyt normalna) a jego, które jeździły latem są twarde jak kamień. Czy to będzie mieć wpływ na jazdę zimą? Ciekawe. Kuzyn ma warsztat oponiarski, ostatnio z nim gadałem i w zeszłym roku miał opony zimowe na b.miękkiej mieszance. Po ubitym śniegu i lodzie super ale np dzisiaj - za oknem jest +19 stopni - taka opona jest bardziej śliska niż inna zimówka a o letniej nie wspominając. Ja mam zimówki na osobnym komplecie felg, jak zacznie prószyć to będę kręcił kluczem