Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

trollu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1886
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez trollu

  1. to że rama carbonowa będzie lepiej tłumić drgania to jest fakt ale nie ma się co spodziewać, że będzie przepaść jak po przejściu z ht na fulla. Ciężko jasno powiedzieć - "na tej telepie a na tej nie". Tak czy inaczej - węgiel lepszy ale trzeba płacić
  2. trollu

    Motocykle

    wczoraj było ok 140 startujących, zawody są też rozgrywane w marcu - w tym roku było podobno przeszło 240 osób, jechali na 2 tury. Pierwszy raz byłem, ciekawie
  3. owijka kończy się równo... chyba prawy korek delikatnie odstaje, może trzeba by go docisnąć ale jakoś nie rzuciło mi się w oczy coś dziwnego. Dróżka na foto - nie widać co jest pod liśćmi. Ogólnie trzepie kierownicą. Droga mocno ubita ale z masą wystających kamieni. Później jest gorzej bo są koleiny, wystające kamienie, droga idzie w dół. Na x-calibrze po prostu szło się piecem w dół, byle szybciej. Teraz nie można za wolno bo telepie, przy odpowiedniej szybkości nad niektórymi kamieniami się przelatuje ale tak czy inaczej - po nadgarstkach czuć, że jest twardo. Po łydkach mniej ale też mają więcej do roboty. Ogólnie domane się sprawdza jako rower do jazdy po asfaltach - złych czy dobrych i do tego daje możliwość zjechać w las - żeby sobie skrócić, urozmaicić trasę. Na xc jedzie się tam przyjemnie, na gravelu jest klimat ale trzeba tego chcieć. Myślę, że jakby posadzić na rower kogoś kto jeździ od święta - na x-calibrze powiedziałby że fajna wycieczka, na gravelu sypałby kur.... i na większych wertepach po prostu by się zatrzymywał, taka różnica a Esker prezentuje się bardzo ciekawie, szczególnie wersja stalowa. Myślę, że z czasem wypuszczą więcej wariantów wyposażenia. Fulli krossa swego czasu wszędzie było pełno, myślę, że z gravelami będzie podobnie
  4. trollu

    Motocykle

    takie tam z zawodów cross country. Ja jako obserwator i serwisant na pit stopie Kumpel na Suzuki RM250
  5. Jak ktoś dużo jeździ i non stop rower jest traktowany harcherem to łożyska są mokre cały czas. Pomijam jazdę w mokrych warunkach bo też swoje robi
  6. piszesz o zużytych łożyskach i tutaj racja - takie łożysko się wymienia bo ratować już nie ma co. Samochód - to czy łożysko będzie 100g cięższe czy nie - kogo to obchodzi przy masie całego pojazdu w granicach 2t. W rowerach na byle pier**le robią cuda, żeby urwać kilka gram. Łożyska mogłyby być solidniejsze ale to zwiększyłoby ich gabaryt i wagę a tak - jak w przypadku oleju w wysilonych silnikach - nie zmienia się go co 30 tys km tylko co 5,7 czy 10tys. Niektórzy po wekendzie na torze zlewają przepracowany olej a wątpię, żeby ktoś zrobił w wekend dystans jak w 24h LeMans Whyte robiło jakieś podwójne zabezpieczenia na łożyskach zawiasu i chyba od tego roku dali sobie z tym siana
  7. nie rozumiem co mas zna myśli o lichych zawiasach. Przecież tutaj wszystko jest ok. Ja na foto widzę zajawkę - rower który jest już gotowy do jazdy ale nie został jeszcze odpicowany dla tych, co to chcą mieć odjechany kolor, wygładzone spawy itd przecież ten rower nie ma jeszcze nawet lakieru tylko gołe alu. Piszesz o wyrównanych spawach - spójrz na nowego spectrala, tam to dopiero jest bogato. Jeśli ma być lakier - to spaw fajnie jeśli byłby gładki. Ale ten Octane-One - na upartego mogliby tylko prysnąć nazwę marki i rower można wstawiać do sklepu. Przynajmniej byłby inny niż wszystkie. A długo i nisko - mam nadzieję że to odnosi się do małej wysokości ramy, inaczej będzie tak jak piszesz - jak w Cube'ach Ale rower sam w sobie piękny, prosta czysta forma. Z jednej strony jak kupowałem fuela to byłem zajarany masywną dolną rurą ale teraz każdy taki rower wygląda niemal jak czołg. Ogólnie zapowiada się ciekawy rower, jeśli w osprzęcie nie nawalą dziadostwa a Calaverie jest siermiężny, z OMG łączy go jedynie kolor
  8. Teraz łatwiej kupić BMW w automacie niż w manualu. Zresztą to tylko przykład, teraz praktycznie wszędzie automaty
  9. w razie czego może służyć jako pasek do spodni
  10. dokładnie, wielu może myśli, że skoro RS6 jest szybkie na prostej to na torze też ale pewnych rzeczy nie da się oszukać czy pogodzić. A rozrząd desmodromiczny fajnie wygląda ale kiedyś spędzał sen z powiek posiadaczy Ducatów, teraz pewnie mechanicy ogarniają temat. Taka cena wyjątkowości
  11. AMG GT ciężko przyrównać do np M4 czy C63 bo to auto od podstaw budowane jako auto sportowe - jak 911. A takie M4 to przerobione ale jednak qp, które z 2.0 dieslem musi być wygodne, pakowne, musi być w miarę możliwości sportowe na ile się da ale nie za dużo, żeby nie męczyło podczas jazdy po bułki. BMW dość mocno modyfikuje budy MPowerów względem cywilnych wersji ale z jednej strony - dalej w pewnym stopniu jest to kompromis pomiędzy autem na codzień a dwa - wchodzimy w "wyższy stopień wtajemniczenia" przy serwisie - czyt. jest drogo bo graty np w zawieszeniu są inne niż do słabszych wersji. C AMG nie wiem jak w obecnej generacji ale poprzednia podobno poza sprężynami i heblami nie różniła się od innych wersji silnikowych. Plus - drugi/trzeci właściciel ma lżejsze życie przy serwisie. Minus - buda ma problemy z ogarnięciem mocy 6L V8
  12. No nie tylko chyba że berzemy pod uwagę te łatwo dostępne i nie liczymy np Porsche. Ale czytałem dość rzeczowe hasła posiadaczy np M3 i C AMG - M3 na tor. To się nie zmieniło od czasów e34 M5 i Merca 500E
  13. kawasaki też mają ładny zielony no chyba, że chodzi o BRG
  14. co do radzieckiego serwisanta - chłop za chlebem na wyspy wyjechał albo rower sprowadzany, po znaczku na błotniku przypuszczam, że to jakiś Rolls Royce. a to wyżej widziałem niedawno, na singlach mogłoby być ciekawie ale bez Eagla, kto to kupi...
  15. true, hamownie mierzą moment a moc jest z niego wyliczana. Ale znów niektórzy nadinterpretują i tworzą jakieś legendy (chociaż teraz chyba upojenie dieslami już ludziom przeszło) o wyższości "niuta" nad "koniem". Jedno jest związane z drugim. Na prosty rozum - moment to siła, moc to sposób w jaki silnik może tą siłę przekazać
  16. No racja,przy stałej prędkości mamy stałe otwarcie przepustnicy. Ale opory generowane są różne. A gdyby moc generowana przy danej predkości była taka sama, to wychodząc z założenia, że moc bierze się z paliwa - spalanie powinno być takie same w golfie i porsche
  17. Gustaw chyba nie bardzo. Porównaj sobie wykres mocy golfa 150km a porsche 560km
  18. thx, pogoda wg jakiegoś magika-synoptyka ma się utrzymać do połowy przyszłego tygodnia, trzeba korzystać
  19. kaido, ja to wiem bo nie raz pisałeś ale nie każdy jest hardcorowcem a szczerze - w takich warunkach xc czy full bardzo rozleniwia. Na fullu jadąc po leśnej drodze gdzie są spore kamienie wystające z ziemi, koleiny wypłukane przez wodę czy ścinkę drzew - mogę podziwiać co jest dookoła, dzisiaj na domane 2-3 razy mogłem już całować ziemię a nie było tak bo cały czas pilnowałem co mam przed kołem. Ta sama droga, 2 inne światy
  20. nie będę dziadował z jakimiś półśrodkami ale tak ogólnie to kotwice jak ultegra fajna sprawa ale tutaj nie będę raczej potrzebował aż tak mocnych hebli. Odtłuszczę tarcze, pojeżdżę i wyjdzie w praniu tak czy inaczej - fanie bo Domane lżej jedzie niż Fuel ale za to full przyzwyczaja człowieka do wygody, tutaj trochę taczka jest
  21. tak, Esker. Fakt, że stalowy też mnie kusił ale znów osprzęt słabszy, zawsze coś. Co do hebli to też prawda. Pewnie kiedyś zacznie mnie korcić żeby zmienić klamkomanetki z heblami. A fuel będzie mniej jeździł ale dla mnie to plus. Jeździłem nim wszędzie bo miałem tylko jeden rower ale zanim sprzedałem x-calibra to nim latałem po asfaltach. W fuelu głównie szkoda mi opon na asfalty, teraz nieco dłużej pożyją
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.