Bardzo Wam dziękuję. Też szukałem dłuższy czas takiego zegareczka, aż w końcu odnaleźliśmy się. Może nie widać tego na zdjęciach, ale wcale nie jest taki malutki - 23 mm x 35 mm (z uszami), pasek 18 mm. Wiadomo, że w porównaniu do dzisiejszych kostek olbrzymem nie jest, ale śmiało można go nosić nie będąc posądzonym o podprowadzenie czasomierza dziewczynie/żonie/kochance Mam tylko zdjęcie poprzedniego właściciela - werk raczej bez rewelacji, ale przeszedł czyszczenie i smarowanie i ślicznie cyka (mimo to czasami pokazuje humory). Jutro postaram się go otworzyć i zrobić parę zdjęć (wydawało mi się, że gdzieś miałem, ale nie mogę ich znaleźć). Przegląd i dorabianie szkiełka powierzyłem zegarmistrzowi z przejścia podziemnego przy Dworcu Centralnym. Bardzo fajni ludzie. Można pogadać, ponegocjować, pooglądać i poprzymierzać zegarki z gablotki. Koszt dorobienia takiego szkiełka to zdaje się 40 zł. Cena bardzo dobra.