Albo od marynarzy (kiedyś pisałem o nieoficjalnej nazwie dzielnicy Gdyni - Zegarkowo, która nieprzypadkowo tak została nazwana)
Najpopularniejsze były jednak polskie i radzieckie czasomierze. Pozwolę sobie zacytować ciekawą wypowiedź kol. LeM51 na temat zegarów Błonie
link do całego tematu
A może to wina koperty?
Co do dekla - miałem taki sam problem w kwarcowym Poljocie. Mój zegarmistrz lekko pozaginał krawędzie i pięknie się zatrzaskuje.
Dziękuję - to jedna z nielicznych pamiątek po dziadku
Dziś jeden z ostatnich nabytków. Tarcza na żywo wygląda lepiej, ale sekundnika to muszę poszukać, bo mi się chyba skończyły...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.