Pochwalę się nowym nabytkiem który zakupiłem pod choinkę i już jest w użyciu. Longines Prima Luna, tarcza z macicy perłowej, pierścień 18k różowe złoto (gold cap) i pasek z aligatora. Piękny klasyk, teraz Longines robi tylko wersje na bransoletkach (ale piny i paski można cały czas kupić), a te na paskach miały zdecydowanie więcej charakteru:
I jest naprawdę ultra. Specjalnie kupiłem HW bo jest cieńszy (7mm od lekko wypukłego szkła do dekla), miałem kiedyś automat i niestety rotor plus szkło w deklu dają trochę grubości. Jak szukałem czegoś super cienkiego do kompletu to okazało się, że Master Ultra Thin jedynie w wersji 34 jest cieńszy (38 jest grubszy), i to niewiele (bardziej kwestia wyprofilowania koperty) - także teraz konkurencją może być tylko jakiś Breguet i to jest plan na przyszłość jeśli dalej będą mnie kręcić płaskie zegarki.
No właśnie tak kojarzyłem, że is raczej. Koledzy się śmieją z powyższego auta, jakbym zrobił zdjęcie lustrzanką (moja fotka z komórki w słabym świetle) to by była pewnie inna rozmowa, bo auto jest bardzo zadbane i wygląda na żywo ok, mniej więcej tak:
Dzięki, ale to za mocne określenie, staram się po prostu dać dobrą jakość wykonania - co oczywiście nie zawsze się udaje, np. koledze powyżej ostatnio pękła nitka i jest mi wstyd
Przy okazji, dla kolegi z forum, shell cordovan do speedmastera:
I pamowski krokodyl w zamszowym macie:
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.