Tuż przed urlopem który zbliża się wielkimi krokami (jak ktoś ma chęć na paski, to zapraszam do kontaktu po 13 wrześna), udało się zrealizować parę ciekawych projektów. Na pewno jednym z trudniejszych był pasek do Cartiera - firma ma takie mocowania w motylkach, które baaardzo utrudniają produkcję, ale na szczęście udało się i pasek prezentuje się świetnie: Omega De Ville również zajęła sporo czasu - trzeba było wypruć stare "flaki" , czyli stalowe mocowania paska: Kolejnym pacjent był już u mnie na zabiegach, a w zasadzie na podwójnym. Tym razem dostał lakierki, jeszcze niezałożone, widoczny brąz pojawiał się już w tym wątku: Następny na pewno spodoba się Jackowi, Festina diver została ucywilizowana paskiem z granatowej jaszczurki, z akcentami nawiązującymi do tarczy. Widoczne zapięcie zostało zaadaptowane z bransolety która była w zegarku: Nietypowy rozmiar, czyli 28mm/22mm powstał do dużego Raymonda Weil: Szycie ręczne w wersji superslim: Na koniec taki prezent dla kolegi - bifold z pięcioma komorami, wykonany z czarnej dwoiny, wersja elegancka, czyli równiótko i dokładnie drobnym ręcznym ściegiem: