Czas leci.. pamiętam jakby to było wczoraj. Zarejestrowałem się 5 lutego 2005.
Forum obserwowałem już od jakiegoś czasu. Pierwszy poważny zegarek to był Maurice Lacroix, kwarc - zakupiony w Aparcie w 2002 roku, za pierwszą lepszą wypłatę. Wydawał mi się niesamowity i ekskluzywny.
Wcale nie tani jak na kwarca - 1175zł po rabacie, pamiętam jak dziś
Pierwszy lepszy zegarek zakupiony na forum to był Seiko skz209 - i tak zaczęła się choroba Seiko, która zebrała żniwo kilkudziesięciu modeli, wszystkich nie wymienię, ale samych samurajów tytanowych było cztery, różnych wintydżów ze 20, a ostatni to był wymarzony GS (okazał się w sumie niewymarzony, skoro już go nie mam):
W międzyczasie po raz pierwszy chwyciłem za cyfrówkę i zacząłem robić zdjęcia zegarków, koło 2006 roku:
Pierwszy nowy zagraniczny zegarek, to była Stowa Antea. Zapłaciłem dokładnie 290 euro + ekstra 50 euro za barwion na niebiesko śrubki. To był szał. Piękny zegarek w którym byłem zakochany. Później doszedł jeszcze Seatime i za jakiś czas forumowa Stowa - dziś nie mam już żadnej, ale nadal mam duży sentyment do Jorga Schauera z którym miałem dane się spotkać kilka lat temu:
Do pasji zegarkowej poza nożami doszły jeszcze rowery, teraz rzadko jeżdżę z barku czasu: