WueM napiszę dlaczego używam zmywacza do powłok "Syntilor" (zdjęcie zamieściłem wcześniej). Syntilor ma konsystęcje żelu, usuwa lazury, lakiery, farby, kity. Ma olbrzymią zaletę nie powoduje ciemnienia drewna, jest bogaty w oleje drzewne a także jest całkowicie zmywalny. Według mnie jest idealny do renowacji skrzyń zegarowych przez zalety o których napisałem wcześniej. Nie jest używany przez tzw renowatorów przedsiębiorców, mających spore powierzchnie,bo cenowo kiepsko na tym wychodzą. Nakładam pędzlem na dany element drewna, odczekam i ściągam i tak powtarzam operacje, aż do skutku. Gdy kończę pracę w danym dniu(nawet gdy element nie jest oczyszczony do końca) zawsze przemywam wilgotną szmatką a następnie wycieram do sucha. Początkowo gdy powierzchnia zaczyna się "ważyć" nadmiar zdejmuję szczotką. Gdy pojawia się fornir szczotki już nie używam i zastępuję wełną stalową o granulacji 000. Trzeba uważać aby nie przemoczyć forniru. Wełna poleruje powierzchnie nie uszkadzając jej a także usuwa resztki politury i kontry pod politurą. Nie stosowałbym ługu sodowego, jest za bardzo agresywny w moim przekonaniu, wypracowałbym drewno wełną, chyba nie jest to aż tak surowy fornir? Fornir to dąb, jeśli dobrze widzę.