Miałem mazdy MX-5, zarówno generację NC jak i ND. Mam 178 cm i mieściłem się do niej bezproblemowo, ale miejsca nad głową nie miałem już za wiele, myślę, że 180-182 cm wzrostu to górna granica dla tego samochodu. Przymierzałem się też i trochę jeździłem Boxsterem 987, czyli tym o którym myślisz, więc mam porównanie. Są jedynie trzy rzeczy, które przemawiają za Porsche - wielkość wnętrza (jak masz 180 cm lub więcej to może być decydujące), obiektywne osiągi i wrażenia dźwiękowe (zarówno samego silnika, który masz tuż za plecami, jak i wydechu). Natomiast jeśli chodzi o samo prowadzenie, subiektywne odczucia z prowadzenia i dynamiki samochodu, przyjemność z jazdy bez dachu, to wrażenia są zbliżone, a lekkość miaty daje niesamowite odczucia z jazdy po ciasnych zakrętach. No i wreszcie ostatnia rzecz, to w czym Mazda jest znacznie lepsza - bezawaryjność. Porsche z generacji 987 wymaga ciągłej opieki serwisu, a kosztowne awarie silnika w podstawowej wersji to rzecz dość powszechna (w wersji S jest lepiej, ale też nie optymalnie). Czyli musisz nastawić się raczej na drogą i problemową eksploatację. Moim zdaniem Porsche warto brać tylko wtedy, gdy kupujesz znane i sprawdzone auto od kogoś znajomego, w przeciwnym wypadku to może być mina. A Mazda MX-5 ND nigdy nie stwarza problemów, o ile nie ma powypadkowej przeszłości. Jak będziesz kupował Mazdę to szukaj egzemplarzy z pakietem Recaro - mają szperę, twardsze zawieszenie i lepsze fotele, szczególnie dwie pierwsze rzeczy robia ogromną różnicę w prowadzeniu.