No to jest ból, ale na otwartych prostych z dobrą widocznością nawet Szwajcarzy pozwalają sobie na więcej. A na krętych fragmentach 80 nie jest problemem
Fakt, że jest tam dużo innych pięknych przełęczy, wiele z nich zjeździłem motocyklami i samochodami, ale ten trójkąt podszedł mi najbardziej, może dlatego, że teraz jest właściwie opuszczony i dzięki temu na drodze nie przeszkadzają maruderzy.
Cztery garnuszki mogą ładnie pierdzieć przez wypalanie paliwa w wydechu, ale nigdy nie osiągnie się gangu charakterystycznego dla V8-ek, szczególnie tych zza wielkiej wody
Niem
Niemniej w Szwajcarii masz perfekcyjne wręcz warunki do jazdy takim autem. Trójkąt przełęczy Furka-Grimsel-Susten to dla mnie miejsce magiczne, mógłbym pojechać tam na tydzień i robić tą pętlę codziennie po 5 razy.
Z tym zawieszeniem silnika i skrzyni to gruby wątek. W wielu egzemplarzach zniszczono silniki, bo ludzie niechcący wrzucali trójkę zamiast piątki, albo dwójkę zamiast czwórki. To przez to, że cały układ napędowy lata jak żyd po pustym sklepie przy dynamicznej jeździe i w ferworze walki na torze można się kropnąć. Obejrzyj sobie filmiki Mishy Charoudina (ma wypozyczalnie na Nurburgringu), dużo mówi na ten temat - miał w wypożyczalni parę Yarisów, ale się ich pozbył.
Pierwsze co zrobisz to załóż twardsze poduszki silnika i skrzyni i zmodyfikuj lusterko, które totalnie zasłania ćwierć szyby. 300 PS robi się od ręki, ale brzmienia się jakoś znacząco nie poprawi, słuchałem kilku wydechów akcesoryjnych i żaden jakoś wybitnie mi się nie spodobał, jednak z 3 cylindrów szału się nie zrobi.
Gratulacje, świetne szalone autko, do szczęścia brakuje tylko lepszego brzmienia wydechu i z 50-70 koników
Pół roku temu prawie go kupiłem, złożyłem nawet wniosek o o cesję leasingu, ale oddający się rozmyślił, pewnie dostał lepszą ofertę.
Potem z dwa miesiące szukałem egzemplarza w stanie nowym w sensownej cenie, nic nie znalazłem i ostatecznie wpadło coś innego.
Dokładnie, wysyłają gratis do Polski, a jak zegarek Ci się nie spodoba, to gratis odsyłasz. Strona czytelna, a plusem jest to, że od razu widzisz kiedy dostaniesz zegarek.
Kupowałem już u nich kilka razy i zawsze bezproblemowo.
Kiedyś, bardzo dawno temu miałem Fiata Temprę, w którym kompletnie nie działało ogrzewanie, zimą w miarę ciepło robiło się po pół godzinie. Auto było prawie nowe, na gwarancji, ale serwis powiedział, że to normalne, bo to samochód na ciepłe kraje.
Za to zapięcie ma fajne rozwiązanie, bo podobie jak we wszystkich tego typu zapięciach jest możliwość wpięcia bransolety w różnych miejscach, ale tutaj teleskop, którym wpinasz bransoletę w zapięcie jest z możliwością szybkiego wpięcia i wypięcia bez użycia narzędzi. Daje to taką pseudomikroregulację, bo w dowolnym momencie możesz sobie w ciągu 30 sekund przedłużyć lub skrócić bransoletę o 2 mm używając tylko paznokcia.
Całkiem dobrze. Obawiałem się za długich uszu, ale poza dysonansem wizualnym nie ma problemów ergonomicznych nawet na moim nadgarstku, który ma niecałe 16 cm.
Tarcza przez szlif słoneczny zdecydowanie zyskuje w naturalnym oświetleniu, w sztucznym jest bardziej metaliczna i mniej czytelna. Czekam na promienie słońca, żeby docenić jej głębię koloru, ale obawiam się, że się w najbliższym czasie nie doczekam...
Regulowanie cen zegarków używanych skończy się klapą. Bo jeśli ceny będą za niskie, to nikt nie będzie sprzedawał im zegarków, a te, które jednak się tam pojawią będą rozchodzić się tylko po znajomych królika i de facto wrócimy do tego co było.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.