Szczerze powiedziawszy to na smart samach 1.6 daję sobie radę w tym terenie. Przy oponie 2.1 z konkretnym bieżnikiem i niższym ciśnieniem powinno być świetnie. Teraz na sztywnym brakuje mi komfortu i trakcji - to też kwestia przyzwyczajenia, niestety zauważyłem, że jak zjadę z szosy w teren to się strasznie usztywniam. Odkrywam nowe oblicze jazdy na rowerze, trochę mnie wkurza mycie napędu po każdej jeździe:) Jeździłem ostatnio na x-calibrze z zeszłego roku, dokładnego modelu nie pamiętam - rs recon, mix xt z slx'em, koła bontragera. Niestety o rozmiar za duży, ale mam pewne przemyślenia - czułem brak sztywnej osi z tyłu (ważę aż 89 kg), czułem, że tylny trójkąt pływa i przy mocniejszym depnięciu tarcza się odzywała. Recon był ustawiony pod zawodnika o podobnej wadze, zaskoczył mnie na plus, myślę, że by mi wystarczył. Nie urzekły mnie natomiast heble mt400 - słaba modulacja w porównaniu do moich leveli tl. Przymierzałem się do Krossów dust i monsun, tu zdecydowanie geometrią bardziej pasował mi dust. Mam wrażenie, że szukam xc, ale z możliwie najbardziej wyluzowaną pozycją. Chciałbym coś gotowego, myślę, że wystarczy mi deore m6000/NX Eagle, recon/max reba. Bardziej mi zależy na dobrych kołach i hamulcach. Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka