W tym roku kończę studia, dodatkowo od niedawna pracuję i niestety muszę kupić swoje pierwsze auto. Do tej pory podbierałem samochód z domu, ale teraz nie da się tego pogodzić tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Chciałbym kupić małe, ekonomiczne auto, najlepiej w miarę dobrze zabezpieczone antykorozyjnie. Problemem jest przewidywany na ten cel budżet - około ośmiu tysięcy. Mam dobrego znajomego, który ma komis i razem z kilkoma innymi handlarzami sprowadza samochody z zagranicy. Sytuacja jest o tyle korzystna, że nie wcisną mi jakiegoś rumpla - było kilka sztuk, które sprawiały dobre wrażenie, ale sami mi je odradzili. Do tej pory małe auta były poza moim zainteresowaniem, dlatego nawet nie wiem czego warto szukać. Niskie koszty eksploatacji są priorytetem. Będę pokonywał dużo krótkich odcinków po kiepskich drogach, więc zależy mi na w miarę możliwości solidnym zawieszeniu i małym spalaniu. Benzyna albo diesel, liczę się z tym, że będzie cholernie słabe, ale ma być tanio. Wiem, że będzie ciężko, ale może uda się kupić coś, co zagwarantuje rozsądny kompromis. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie. Pomożecie?