Widzę, że jest tutaj sporo osób o upodobaniach muzycznych zbliżonych do moich. Ogólnie słucham wszelkich odmian metalu,rocka i szeroko rozumianej muzyki "poważnej", okazjonalnie jazzu i bluesa. Ostatnie kilka miesięcy upłynęło mi na fascynacji rockiem progresywnym, szczególnie zespołami takimi jak: King Crimson, Yes, ELP, Camel, czy Pink Floyd. Wspaniała muzyka, nie wiem jak mogłem do tej pory jej nie zauważyć, docenić w odpowiednim stopniu. Może to kwestia wieku? Cieszę się z dyskusji toczącej się w tym temacie pomiędzy Edmundem, Jackiem i Karmazynowym Królem. Ja dopiero raczkuję w nurcie progrock'a, nie mówiąc już o ambiencie. Chętnie się czegoś nauczę, poznam nowe zespoły.