Koniecznie przymierz PO 43.5 - ja mam mniejszy nadgarstek i generalnie wszystko co grube raczej źle mi leży a tu byłem totalnie zaskoczony jaka jest wygodna. Ma jakoś inaczej wyprofilowane uszy czy bransoletę i dzięki temu mimo konkretnej grubości bardzo fajnie się układa. Wolę co prawda starszy model na 2500 ( bo jeszcze cieńsza i ma matową tarczę, nowa za bardzo się błyszczy ) ale ta jest naprawdę bardzo OK. Nie skreślałbym też SMPc bo ona tak naprawdę ma wszystkie dobre cechy PO przy mniejszej wielkości, wadze i większej wygodzie. Jedyne wady to gorsza czytelność w ciemności i jak dla mnie - niezbyt wygodna ( szeroka i ciężka ) bransoleta. Mechanizm niby gorszy ale tylko na papierze, w noszeniu nie ma znaczenia. Cena za to znacznie niższa. AT też trzeba obejrzeć na żywo bo mało które zdjęcie jest w stanie pokazać w pełni jak ten zegar wygląda, jak współgrają błyszczące elementy tarczy z jej specyficzną paskowo-matową fakturą, zwłaszcza w niebieskiej wersji. Aha, i skoro nie skreślasz AT to spójrz też może na Globemastera, chociaż to już sporo wyższe ceny. Moonwatcha miałem okazję chwilę ponosić ( dzięki Bartek ) i jest niesamowicie wygodny, może tylko 2254 mu dorównuje pod tym względem ale ręcznego naciągu i braku daty nie przeskoczę, no i jeszcze jestem jednak przyzwyczajony do centralnego sekundnika a tu albo używamy chrono zamiast niego ( i mamy kołowrotek na tarczy ) albo go nie mamy a duża wskazówka stopera w pierwszej chwili potrafi zmylić odczyt godziny. Takie przynajmniej moje wrażenia, zegarek jako całość techniczno-historyczna jest świetny ale do noszenia nie dla każdego a do kolekcji - jednak dość drogi.