Pokazuj tego zawodnika z dziwnej firmy! A co do Glashutte mam te same odczucia. Nic specjalnego, porządny enerdowski zegarek dla tych, którzy mogli sobie pozwolić na coś więcej niż Ruhla. Myślę, że obecne ceny wywindowały obecne ęą marki z tego miasta.
Ten jest akurat fajny, ciekawa tarcza i sekunda. Mam po dziadku taką krowę, tylko złoconą. Nie lubię. Trzymam, bo pamiątka. Inaczej dawno bym opchnął.
U mnie dziś słoczyk z serii loomi. Kiedyś miał podświetlenie, znaczy. Dziś ma tylko przycisk na drugiej. Ale cieszy, lubię te ich stare scuby.
taki przybył. przycisk na drugiej do światełka, które oczywiście już nie działa. To było jakieś swatchowe indiglo/illuminator, ta sama zasada. A wiadomo, że to nie jest żywotne.
Ogólnie ładny jest na żywca. Co do wielkości, to mógłby być ciut mniejszy, natomiast jeszcze OK jak dla mnie. Tarcza bardzo ładna, koperta ładniutka. Koronka na żywo lepiej wygląda niż na zdjęciach. Werk brzydki, schowałbym go za stalowym deklem bez szkła.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.