Rolex typu airking/oyster ~34 mm, czyli to, co jest w planach, jak przestanę być dziadem, teraz kosztuje ponad dychę, ale nie jakoś dużo. za około 12 koła można bez problemu coś znaleźć. mniejsze relatywnie taniej. a jak chce się okazji, to trzeba trochę poczekać, poszukać, policytować. niedawno na swojskim alle zszedł za niecałą dychę zegarek, za który gdzie indziej wołają minimum 15. było coś do roboty, ale nie za 5 koła. ja tyle niestety, nie miałem. i prędko mieć nie będę ;). swojego speedkinga też zresztą kupiłem bardzo tanio, ale to był koniec 2018 roku. tylko to 32 mm, a nie każdy lubi małe zegarki. ja lubię.