Skocz do zawartości

hrabia

Użytkownik
  • Postów

    4172
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez hrabia

  1. Fajne sztuki, aż szkoda by mi było nosić (dlatego nie kupuję NOS-ów; dwa leżą i leżą i nie mam odwagi, żeby to to zakładać).
  2. hrabia

    Vostok Classica

    Albo już niedostępny. Temat ma dwa lata. A w temacie głośności, to najlepsze są stare buksiaki. Mam taką sztukę, że jak poszedłem z nią do roboty, to ludzie się rozglądali skąd to cykanie
  3. dziwoląg
  4. Odgrzałem popularnego bideta. Fota sprzed circa roku (we wspaniałym aucie, które podbija teraz ukraińskie drogi). Rzeczony bidet wymagał wymiany baterii, ale znów pięknie cyka. Jeden z fajniejszych zegarków za grosze.
  5. miałem kupić, ale się skończyły. a u mnie skończyło się na Signum z meteorytową tarczą. mam o tyle mieszane uczucia, że phoibos jako taki jest ładniejszy, natomiast tarcza z wygrzanym na niebiesko meteorytem od signum jest bajeczna. gdyby to połączyć...
  6. Ale muszę przyznać, że pracę tego plastikowego wychwytu obserwowałem w swoim tissociku z przyjemnością. wot, taka ciekawostka. i coraz mniej tego na rynku.
  7. Niby nic specjalnego, ale znaleźć w zadowalającym stanie i w cenie nie z kosmosu coraz ciężej. W sumie to polowałem na zielonego kilka lat. Tanio nie było, ale też nie drogo, jak na obecne ceny Enicarów. Jestpanzadowolony.
  8. wow, jaki stan. nurkował tylko w szufladzie, myślę
  9. Ja się z tym pytaniem odnosiłem do wcześniejszego postu, sugerującego że ludzie kupują podróbki czy tam homary żeby przetestowac produkt. Tak, przy okazji zamień słowo homar, na tak tu zabronione słowo podróba i masz tą samą definicję 🙂 No tylko ze tzw. homar, w przeciwieństwie do podróby, nie ma logo innego producenta ;). Ma napis Panis, Steeldive, Steinhart, Lgxige czy Davosa. Odnośnie do testowania produktu - ja tego argumentu za bardzo nie widzę. Gdyby mi się monster od seiko podobał, to bym zapolował na używanego, a nie testował jakieś wynalazki. Sam kupowałem homage tylko zegarków, na które mnie nie stać. I raczej nigdy mnie na nie stać nie będzie.
  10. Nic ci nie zrobię. Ja cię grzecznie poprosiłem.
  11. Ta teoria ma sens. Mam taką fajną przygodę z własnego życia: jako człowiek znacznie młodszy niż jestem teraz pojeździłem trochę po południowo-wschodniej Azji. Wyjeżdżałem z kraju ojczystego ze stalowym zegarkiem-reklamówką, który się na upale rozpadł (wałek się upierniczył, bo skorodował). Będąc w Bangkoku kupiłem więc od przemiłego transwestyty zegarek marki Rosra (szajs nieziemski, malowany na czarno znal, jakieś kryształki, blink-blink dla ubogich). W Indiach chcieli go parę razy wymieniać na lokalne rękodzieło
  12. zawijaj, zawijaj. bo jeśli ktoś narobił smrodu, to Ty. i panuj troszkę nad językiem, proszę, jeśli masz zamiar tu wracać.
  13. Bo Rolexa każdy zna. Zresztą "dobre" rolkopodróby też robią...
  14. Fenek, najbardziej prawilny lis świata. Moje dzieci uwielbiają, ale mnie już męczy
  15. @Szyszkops Nie, Pucia nie znam, ale znam Fenka, Kicię Kocię i Datejusta. Wszystkich jedynie z obrazków, niestety ;D U mnie ewidentnie najlepszy zakup ostatnich miesięcy, aż do dnia dzisiejszego, bo się udało upolować w ludzkim pieniądzu moje zegarkowe marzenie od dawna. Mam nadzieję, że jak dojdzie, to też się będę cieszył
  16. No przecież po to są właśnie homary, żeby ludzie kupili sobie zegarek podobny do tego, na jaki ich nie stać.
  17. Mnie odstrasza ten dzirubilion. Wersje bez są fajne za to, moim zdaniem.
  18. Tak, najtansze wynalazki mają plastikowe koperty. Przewalało się takie coś u mnie, dałem córce do zabawy. Koperta = plastik pomalowany na złoto, pasek z tworzywa (udaje skórę), plastikowy dekielek. Miało za to całkiem przyzwoitą tarczę. Powiem, że z tą kasą to trafiłeś moim zdaniem w sedno. Łatwiej kupić 3 "udawacze" niż jeden "markowy", to na pewno. Też mam trochę takich sztuk, które kupiłem i tylko leżakują, a sprzedaż ich jest nieopłacalna, bo to to nie trzyma ceny w ogóle. Na szczęście nie jest tego dużo, a i kupowałem mocno okazyjnie, że tak to ujmę. Zresztą moje podejście jest takie, że jak już kupować homara, to czegoś, na co mnie nigdy nie będzie stać
  19. Złodziejstwo? Bez przesady... Naprawdę. Kupowanie zegarka, który udaje inny złodziejstwem nie jest. Plus staż na forum to słaby wyznacznik, żeby oceniać ludzi. Ja jestem tu circa 10 lat, tylko z drugiego konta, bo pierwsze jeden miły pan moderator mi zbanował dożywotnio, nazywając mnie oszołomem. Więc oszołomem zostałem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.