Czekaj, czekaj. To, co Chińczyk sprzedaje najtaniej na ali, to albo kopie casio (LCD), albo wskazówkowe, które nie nadają się do tego, żeby ktokolwiek poważny sprzedawał je pod swoją marką. Bo są haniebnej jakości (mam parę sztuk). To, co jest jakości zegarków z sieciówek, to już musi być produkt za kilka dych, moim zdaniem, żeby chociaż dekiel nie był z blaszki a koperta nie była z plastiku czy cienko chromowanego znalu. Odnośnie do tworzenia marek i taniości, to też średnio się zgadzam. Kilka marek (Beijing, Seagull, Fiyta) działa już od lat i są mniej lub bardziej znane. Czy one są tanie? No tak średnio tanie, rzekłbym. Wszelkie Seesterny, Poganiny, Tandorio, Addiesdive'y itp. głównie kopiują - taniej bądź drożej. Więc co to za marki i co za mikrobrandy.... IMO to są homarownie, takie jak kiedyś Parnis czy inny Corgeut. Choć czytam, że często te zegarki są dobrej jakości (głównie Seestern). Sam mam Addiesdive'a, czy jak mu tam, taka kopia seiko tuńczyka, no i stosunek cena/jakość to jest kosmos. Żeby nie było - mnie to kopiowanie ani grzeje, ani ziębi. Sam mam jeszcze kilka takich wynalazków. A że robią to inni, to wiem. Ale jak już chcę kopię, to chińczyk jest tańszy niż Davosa czy Steinhart.