A w moje ręce (od Jaśkowego gwiazdorka, no trochę mu pomogłam trafił ten budzik H.A.U marki de Lux, która powstała w 1905 roku w celu produkcji prostszych zegarów. Model Pizzicato, z 1928, ale podejrzewam, że może być nieco starszy. Wysokość 10,5 cm razem z rączką. Płyty i obudowa, z mosiądzu malowana na złoto, no i ta piękna tarcza z emaliowanym środkiem, blokada alarmu z boku. Przy obudowie nic nie będę grzebać, bo nic nie trzeba, będzie jednak wymagał pomocy zegarmistrza, bo brakuje sprężyny alarmu pokręteł, i może wskazówki do wypełnienia. Kiedyś ktoś, chyba Damian wspominał, że takie ubytki można wypełnić, ale czy efekt będzie zadawalający? Nie wiem. Może ktoś z Was mi poradzi czy bawić się w to.