Smoleńsk - film artystycznie bardzo mierny, aktorsko, no cóż, Zelnik potem przepaść potem kilku aktorów których młodzież nie zna bo nie występowali z żadnym telewizyjnym show a teraz właśnie stracili na to szanse 90% to statyści Ogólnie film kojarzy mi się z 1,5h pogrzebem na którym po kątach ludzie szepczą sobie frazesy w stylu jak to mogło się stać to był taki dobry człowiek, choć jest kilka pytań w stylu 1 brzoza łamie skrzydło Tutki a w 1987 skrzydła Iła ścinają 350 metrów lasu, kilkadziesiąt samobójstw powiązanych ze sprawą przed 10.IV jak i po, choć trochę za mało o Gruzji i zadecydowanie za mało o przeglądzie samolotu w Samarze, i jeszcze kilka wątków które są tylko wspomniane bez rozwinięcia, Tak właściwie to nie wiem dla kogo ten film powstał, na pewno nikogo nie przekona do zamachu, nawet nie wiem czy skłoni do zastanowienia się. Muszę coś napisać aby było jasne, nie jestem do nikogo politycznie uprzedzony, od poprzedniej władzy dostałem kopa w jaja a od obecnej szykuje mi się mocny kop w d*pę do kościoła chodzę tylko raz w roku i to nie w niedziele tylko w sobotę, widziałem na własne oczy ja Platforma zmarnowała wielką bardzo dobrze zarabiającą firmę aby nie stracić punktów wyborczych, wiem jak zieloni ustawiali znajomych w strukturze państwa i co tu dużo mówić Rydzykowi też bym na tace nie dał ale... w podstawówce pan od historii bez zająknięcia uczył mnie że w Katyniu polskich oficerów pomordowali faszyści a w 5 klasie na jesieni musiałem stać na baczność i w milczeniu przez 5 minut aby uczcić śmierć największego przyjaciela naszej ojczyzny podpowiem młodszym kolegą to był 10 listopad 1982 a ten przyjaciel miał krzaczaste brwi Nie znałem swoich dziadków więc nie miałem z kim pogadać, rodzice albo pracowali albo się kłócili więc sam poznawałem historię dlatego uważam że nie zawsze telewizja ma rację czy to czerwona czy niebieska a każdy powinien wiedzieć kilka ważnych rzeczy aby móc wyrobić sobie zdanie o swoim kraju i jego sąsiadach, nie wystarczy znać datę 1410 czy 1 sierpnia, warto też wiedzieć coś o 1 marca, kto zachował się jak trzeba, kto to był NIL, co to było NIE, gdzie jest Łączka, Wołyń, Starobielsk, Gibraltar ... 4 lipca 1943 w katastrofie samolotu ginie Naczelny Wódz i premier Polski na uchodźstwie, angielski wywiad utajnił akta w tej sprawie na 50 lat, gdy lata upłynęły postanowiono znów utajnić akta na następne 50 lat, gdy rządziła prawica IPN dostał pozwolenie na ekshumację ciała generała oraz jednego zapomnianego grobu na Gibraltarze, Anglicy tak przeciągali sprawę z tą drugą ekshumacją aż do władzy doszło PO wtedy IPN dostał odmowę na konturowanie tego śledztwa, potem usłyszałem że PO w ogóle rozważała rozwiązanie IPNu jako nikomu nie potrzebną instytucję a mówią że historia lubi się powtarzać .....