Dziś znowu "G" i tak będzie do czasu, gdy uporam się ze sprzątaniem po remoncie w mieszkaniu i wreszcie dokopię się do pudełka z pozostałymi zegarkami .
Te zielone indeksy są tak "żarówiaste" i kontrastowe w stosunku do szarej tarczy i czarnej koperty, że sprawiają wrażenie, jakby cały czas świeciły napromieniowane . Brakuje tylko znaczka "biohazard" na tarczy.
Do Seiko mu daleko, ale daje radę. A model to GW-4000-1A3ER Jak dla mnie super - full analog, mam awersję do kombinacji "anal-digi" . Radio, solar, kontrola ustawienia wskazówek (zawsze trafiają w indeksy!) i fantastyczna czytelność.
Nie na dzielni, autko trzymam na wiejskim ranczu i tylko tam jeździ. Nie chodzi tyle o "wiochę", ile o radosny styl kolorystyki z polowy lat 90-ych. Dzięki za propozycje, wezmę ten model pod uwagę. Z kolei ten powyżej za różowy, nie ten odcień.
Panowie, jaki "dżi" pasowałby do naszego amarantowego wszędołaza z 1995 r.? Chciałbym zrobić "zimny łokieć" z zegarkiem w stylistyce pasującej do autka, najlepiej z epoki (połowa lat 90-ych) . Które modele polecacie i czy są jeszcze do zdobycia?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.