Ex jest niesamowicie wygodnym zegarkiem, który nie rzuca się w oczy. Nie jest popularny jak sub, ma "tylko" 39mm, przyjazne L2L, nie ma błyskawic i kolorów jak AK. Po prostu jest "under the radar". Moja córka dopiero po 6 miesiącach zauważyła, że to rolex, a pam, nomos i kilka innych zegarków od razu rzuciło jej się w oczy. Zresztą sprzedaży nomosa doo tej pory mi nie wybaczyła
Długo myślałem - gdybym miał kupić R, to jaki model mi pasuje, i zaraz przed OP, był właśnie Ex. U mnie ma dożywocie i jest najczęściej noszonym przeze mnie zzegarkiem. Jak do garniaka ubieram jlc, to zaraz jak wracam do domu, ubieram właśnie exa. Dla niektórych może być nudny - brak komplikacji, kolorów, mieniącej się tarczy i klikającego bezela, a dla mnie jest idealnym zegarkiem codziennym. Zanim się ze wzruszenia popłaczę, wracam do picia piwa 😉
Edit: w dodatku jego cena - przynajmniej mnie - nie odstraszyła.