A mnie dziś spotkało coś takiego. Miałem wizytę u notariusza - zaczynamy rozmowę i patrzę na jego nadgarstek, a tam Pam siedzi. Po końcu części oficjalnej zagadałem go o zegarek i rozmowa się dalej potoczyła na ten temat. Według właściciela kupiony we Florencji w butiku Pama. Przymierzyłem go sobie nawet i pomimo, że wydaje się duży to na moim nadgarstku chyba dawał radę. Niestety nie zrobiłem zdjęcia - trochę chyba by to głupio wyglądało, ale to był chyba ten model: http://www.chrono24.pl/panerai/luminor-marina--id3453066.htm Miał małą sekundę i lupkę. Dziś był na gumie.