Ciekawy argument - "ja pamiętam jak było", więc mogę się wypowiedzieć i mam rację. Rozumiem, że jeżeli nie pamiętasz dwudziestolecia międzywojennego to, np. o wielkiej depresji, czy napaści Włoch na Abisynię nie będziesz zajmował żadnego stanowiska? Pal licho takie drobnostki, jak opracowania, dokumenty, badania itp.
Właściwie cała moja praca zawodowa opiera się na argumentowaniu i przekonywaniu, więc takie podejście jest dla mnie całkiem ciekawe badawczo.
Ale żeby nie było - tak pamiętam tamte czasy, w tym popularne i wynoszone na sztandary twierdzenia, o tym jak każdy kto nie zrobił wielkiego biznesu i się nie umiał odnaleźć w nowym wspaniałym świecie, tylko uczciwie pracując ledwo dawał radę od pierwszego do pierwszego, by l nieudacznikiem i frajerem, który sam sobie jest winien.
I dlatego nie będę tęsknił za Balcerowiczem.