Polska to też kraj zalany podróbkami, na bazarach mnóstwo jest odidosów i torebek LV. Na kazimierzu w Krakowie jest bardzo często targowisko staroci, gdzie oprócz kilku starych mechanicznych rusków reszta asortymentu to fejkowe breitlingi, omegi i rolexy. Wystawione w biały dzień na stoisku nie pod stołem. Największy sklep internetowy na A cały zawalony podróbkami sneakersów czy perfum i nikt z tym nic nie robi. Jest tego pewnie mniej niż w Turcji, bo tam te podrobione torebki się produkuje a tutaj sprzedaje importowane, ale nadal przyzwolenie jest spore. Nie boisz się kupować w takim bananowym kraju? Trochę mi to przypomina uprzedzenia np. Amerykanów, dla których Polska to nadal Eastern Europe, tacy nieco bardziej cywilizowani ruscy, pewnie wielu ma obawy przed kupowaniem zegarków z drugiej ręki które były sprzedane przez polskiego AD.
A z tymi Chinami to w ogóle XD. Oczywiście że kupiłbym tam Rolexa od AD, tak samo jak w każdym punkcie wymienionym tutaj https://www.rolex.com/rolex-dealers/
Nie kupiłbyś Rolexa w kraju będącym drugim mocarstwem na świecie, a kupujesz w Bolandzie? Rozumiem że dla ciebie priorytetem jest odsprzedaż wymuskanych zegarków które jak wielokrotnie podkreślasz masz obawy nosić, ale jak wyjdziesz poza rynek polski i swoje uprzedzenia, to pieczątka polskiego AD może być większym problemem dla kupującego niż taka z Hong Kongu.