Mój chodził za mną dwa lata, aż w końcu wychodził swoją kolejkę. Potem było rozczarowanie, jak pierwsze zauroczenie minęło, a potem... już tak zostało, aż stał się EDC, zwłaszcza jak okazało się, że mój egzemplarz przestał wymagać korekty czasu... Uprzedzając: nie, nie stanął... Noszę na pasku lub na NATO. Bransolety używam okazjonalnie, raczej kiedy muszę, bo nie mogę się przekonać i nie lubię deskdivingu. Czasem mnie nosi i na jakiś czas zakładam bransoletę, a potem wracam do paska. Do oryginalnego się nie przekonałem, leży w folii i pachnie świeżością. Do tego zegarka, według mnie najlepiej pasuje kawałek mięsistej grubej skóry z przeszyciem, bez żadnych udziwnień.