Spokojnie Ci wytrzyma - nawet głębiej możesz bez stresu zejść. Co do gwarancji i nurkowania - jak zalejesz zegarek to nawet we Frogmanie gwarancja Ci nie pomoże, bo jak zareklamujesz to dostaniesz odpowiedź o "źle użytkowanym zegarku" i narażeniu go na "warunki których gwarancja nie obejmuje". Przewaga nowego nad używka w tym wypadku jest jedynie taka że masz pewność iż żadna menda nie otwierała zegarka, czyli uszczelka powinna być prawidłowo założona.
Pamiętam - ale to raczej nic nie zmienia bo kopertę ma zbudowaną podobnie jak Roman - im większe ciśnienie tym bardziej się uszczelnia, problem to przyciski ale tutaj oba maja deklarowane WR200 więc to ISO... To trochę tak jak M-force z ISO i np Sumo, dokładnie ta sama budowa...
Frog nie jest zegarkiem który jest bardziej odporny na "zanurzenie" od Romana - oba mają WR 200, tylko ma funkcję które "są nurkowe" - ale w/g mnie przydatne głownie użytkownikom którzy nie umieją pływać Ja bym brał Romka - na alledrogo masz kilka egzemplarzy w dobrej cenie.
Kombinację z "złota" niebieskim widziałem tylko w Parnisie - więc może dlatego nie bardzo do mnie przemawia - no i wszystko zależy jaki niebieski ma być, jeśli ciemny nasycony to pewnie będzie O.K.
A co to ma za znaczenie czy do "akcji" weźmiesz kobietę czy faceta? Moja Szanowna o "G" i nie tylko wie więcej niż przeciętny sprzedawca w TT czy innym "butiku", bez problemu Ci powie czy zegarek analogowy na ręce kolesia w PKS'ie który stoi na światłach obok jej auta to automat czy kwarc - płeć tutaj nie ma znaczenia... Po prostu albo ktoś się interesuje zegarkami i wtedy na pierwszy rzut oka dostrzeże różnicę w wyglądzie i technologii albo ktoś się zegarkami nie interesuje i wtedy nie zauważy - a nawet jak mu powiesz na czym polega to na drugi dzień nie powtórzy... bo go to nie interesuje.
Każdy negatyw wygląda świetnie... na zdjęciach Na łapie też nie jest źle, odczytywać godzinę można się nauczyć - wcześniej czy później "złapie się kąt" pod jakim należy patrzeć na wyświetlacz aby odczytać godzinę nawet przy kiepskim świetle - ALE się zaczyna jak chcesz korzystać z funkcji zegarka innych niż godzina i jeśli chcesz to robić w miarę sprawnie i szybko - tutaj negatyw zdecydowanie przegrywa z "pozytywem" choćby ten pierwszy był nie wiem jak czytelny... Chcesz oliwkę kup wersję CMJ - choć jeśli to ma być Twój jedyny zegarek to czarny "G" jest zdecydowanie funkcjonalniejszy bo pasuje do każdej kolorystyki ubrania a oliwka nie koniecznie - no chyba że nie zwracasz na to uwagi. Edit: i jeszcze jedno CMJ słabo nadaje się do modyfikowania - na szkle jest namalowany kamuflaż który "wystaje" spod bezela i jak się założy inny kolor to jest kicha... wiem bo próbowałem...
Modyfikować można zegarek na który posiada się paragon, najlepiej wystawiony przez producenta, albo przynajmniej oficjalnego, legalnego dystrybutora... Można robić "składaka" ale tutaj też części powinny być zakupione legalnie jak wyżej, albo zrobione własnoręcznie na użytek własny - w innych przypadkach to nie "modyfikowanie"
To już lepiej GST weź przynajmniej kibel i solar ma - ja nie chcę nikogo urazić bo wiem że GST ma sporo zwolenników ale jakość metalowego bezela i bransolety do mnie nie przemawia... Nie będziesz się pozbywał 9300 czasem - bo jakby coś to chętnie za połowę ceny wybawię z problemu - bo mam dobre serce...
Słyszałeś to tylko o zegarkach które nadal są u mnie w skrzynce albo na kwietniku tak że to dobrze wróży temu "G" Ja się rozglądam ale za wersją GW - to będzie mój następny zakup. Edit: Aaaaaa Ty o GWG piszesz... Mundek mi się z 9300 kojarzy jeszcze
Się udało... I jestem bardzo z tego faktu zadowolony, porównać się tych dwóch zegarków nie da, bo są kompletnie inne, ale ewidentnie GWG to zegar dla mnie jakby dla mnie robiony był...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.