Bo zaskoczyć to "trza umić" - z takich dziwnych rzeczy to jeszcze: pastuję buty, impregnuję rękawice i ochraniacze na kolana (bo lubię), a na trening to zakładam ochraniacze na zęby (bo lobię mieć swoje) To że coś jest "do tyrania" to nie znaczy że nie należy o to dbać, zwłaszcza jeśli to w zasadzie nic nie kosztuje i nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu... Co Wam tak w tej folii przeszkadza - to rada tylko była dla kolegi który zasygnalizował że zegarek będzie w trudnych warunkach, jest to efekt w 100% odwracalny. Założenie folii to dwie - trzy minuty roboty licząc ze ściągnięciem bezela i docięciem, polerowanie szkła to już nie jest taka prosta sprawa bo po pierwsze zdecydowanie dłużej trwa, trzeba mieć czym polerkę zrobić, trzeba też umieć żeby nie zepsuć. Efekt naklejonej folii jest nie widoczny zupełnie, efekt porysowanego szkła jest widoczny.