Będziesz mi to pewnie jeszcze ze trzy lata wypominał c,nie??? A tak całkiem na poważnie - jeśli mam wydać na zegarek 3-4tys i do tego preferuję WR 200 minimum to jaką mam alternatywę? Mogę automat kupić ale tutaj mam do wyboru w zasadzie albo ETA 2824-2 i wszelkie dziwactwa typu SW-200, albo ze dwa mechanizmy Seiko jakiś Orient'a i coś tam Citizena, no i Miyote 9015, chińskich SW nie liczę... No i automat na łąpie to zaraz o "dokładność chodu" ktoś zapyta - to potem trzeba sprawdzać mierzyć, korygować... po cholerę mi takie kłopoty... Co do wyglądu zegarków to prócz Citizena Nb1031-53, Orienta Saturationa i Seiko SBDN017 (ale ten jest w tytanie więc odpada) nic mi jakoś nie leży - wszelkie "szwajcary" absolutnie wykluczam bo nie lubię - ponoszę kilka dni i mi się zaraz nagimi mieczami po seczuańsku w sosie slodko-kwaśnym odbija. Co do kwarców to tutaj tym bardziej swiss made odpada bo nie będę płacił 4-tysi za zegarek z mechanizmem wartym 3 stówki, a potem patrzył jak mi sekundnik 59 razy na minutę po tarczy "pyka" - tak że tutaj tylko Citizen i Casio zostają na placu. MT-G ma tą przewagę nad Citizenem że mogę bez problemu zegarek odnowić, pozmieniać coś i tym samym go spersonalizować, a dodatkowo g-shock daje gwarancję trwałości i odporności. Reasumując - MT-G to zegarek jakiego szukałem od pięciu lat tyle tylko że dopiero kilka tygodni temu się o tym dowiedziałem Świetnie się prezentuje, jest solidny i w zasadzie pasuje mi do każdego ubrania bo kombinezonów typu "garnitur" unikam jak ognia - przez 17 lat dymałem co dziennie w takowym i mi się przejadło - teraz tylko do teściowej na obiadek zakładam żeby jakby jakieś muchomory podała, nikt nie musiał mnie przebierać do kremacji... ale i tutaj MT-G nie przeszkadza.