Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Daito

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    7593
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Daito

  1. No to błąd - mnie się kiedyś g-shock'i nie podobały, nawet na bazarku nie otwierałem ogłoszeń - dopóki nie trafił do mnie pierwszy egzemplarz Co do King'a to, jakby nie trafił do mnie w drodze jakiejś wymiany, pewnie dalej bym uważał że ten zegarek wygląda jakby go ktoś złożył z części które mu zostały z innych zegarków - bo takie wrażenie mnie nachodziło jak patrzyłem na ta czerwona, albo szarą ramkę za szkłem Obecnie mam GXW-a na stanie i raczej się to nie zmieni Podobnie było w kwestii "G" ze wskazówkami - prawie o palpitację serca doprowadzałem poczciwych właścicieli GPW i MT-G wypowiedziami o nie funkcjonalności tych zegarków - a obecnie MT-G na stanie zalega i jakbym miał mieć tylko jeden zegarek to byłby to właśnie MT-G, jeśli dwa to dołożyłbym właśnie GXW Za to w drugą stronę również było/jest podobnie - cholernie podobała mi się Omega Seamaster Diver 300m - zobaczyłem na żywo i czar prysnął, a PAM 000 Luminor to był mój gral, również jak zobaczyłem na żywo zupełnie mi przeszło... Tak że różnie to bywa...
  2. A miałeś kiedyś jakiegoś na "stanie magazynowym"???
  3. Fajnie wygląda w czerwonym ale "śrubki" bym poprawił Coraz częściej się zastanawiam czy nie wrócić do Romana i nie przerobić go na żółto - no chyba że GF-8250 i jego na żółto zrobić - co myślicie? Ogólnie chodzi o "G" który mi będzie pasował do pianki i płetw a te mam żółto czarne, więc niby Frogman byłby lepszy... ale Roman też by pasował w sumie...
  4. Daito

    GERLACH

    Jakbyś mnie choć trochę znał (choćby z forum), to byś wiedział że wszelkie moje wypowiedzi bazują na, może nie największym, ale zawsze moim prywatnym doświadczeniu, jakbyś przejrzał forum to byś zauważył że moich krytycznych wypowiedzi pod adresem jakiegokolwiek producenta nie jest wiele, oraz że częściej zdarzało mi się dobrze pisać o Gerlachu niż pisać źle - każdemu kto coś robi zdążają się błędy, sztuka polega jednak na tym aby się na nich uczyć a nie je powielać. Owszem, krytyka Gerlacha wypływa w zasadzie w oparciu o te same aspekty i argumenty czyli można powiedzieć że jest "powtarzana jak mantra" i każdemu "krytykowi" zarzucić "wrodzoną niechęć do tej firmy", ale można też powiedzieć że producent nic sobie z niej nie robi, bo przecież jakby była poprawa jakości to "mantry" by nie było..... Również życzę jak najlepiej każdemu naszemu producentowi, oraz tego żeby traktował krytykę jako konstruktywną a nie jako "przejaw wrodzonej niechęci".
  5. Daito

    GERLACH

    To bardzo słaby argument jest - bo jak wiesz są młodsze i mniejsze marki, nawet polskie, które takich baboli nie robią. Budżet ma średnie znaczenie jeśli chodzi o jakość wykonania w postaci wygładzenia kopert czy właściwej średnicy otworów w tarczy - robisz projekt wysyłasz do wykonawcy razem z określeniem warunków jakie mają być spełnione - wykonawca przyjmuje warunki i realizuje zamówienie, jeśli jest zgodne z projektem to płacisz umówiona cenę jeśli nie to odsyłasz do poprawki. Budżet może mieć znaczenie jeśli chodzi o jakość materiałów, mechanizmów, mnogość modeli równocześnie wystawionych na rynek - ale nie na dobór wiertła, czy łagodne wykończenie krawędzi koperty, spasowanie tarczy, itd. - w życiu nie uwierzę że Gerlach, zamawiając elementy zegarka, w specyfikacji zamówienia wpisuje "ostre krawędzie", "większy otwór w tarczy"... to są efekty braku kontroli oraz kiepskich negocjacji z wykonawcą. Może zamiast wystawiać równocześnie 15 - 20 modeli warto wystawić 5 ale naprawdę dobrze zrobionych? Takie rozwiązanie byłoby dobre dla wszystkich - dla G.Gerlach bo w miejsce tego co się o nich pisze pojawiło by się określenie "solidna marka" - tym samym popyt na ich produkty byłby większy, - dla klienta bo ten wydając swoje pieniądze miałby pewność że towar jaki nabywa jest dobrej jakości i solidnie wykonany.
  6. Daito

    GERLACH

    Masz rację - ale jak już mam kupić chiński zegarek (niezależnie co ma na tarczy napisane), który będzie dobrze zrobiony, albo nie (czyli na dwoje babka wróżyła), to mogę to zrobić za cenę którą niektórzy płacą za klamerkę do tego paska o którym wspominasz Druga sprawa to czy na pewno tak ma być że jak kupujesz zegarek za 1,5k PLN to musisz z góry zakładać że coś z nim będzie "nie tak"?? Jeśli tak ma być to chyba faktycznie warto się skupić na Casio, Seiko 5, czy Oriencie i olać wszystko inne w tym budżecie. Poza tym to trochę nie o to chodzi, moje pokolenie (rocznik 70-ty i wcześniej) sporo się nasłuchało o tym że dobre to zagraniczne, a polskie to byle jakie - fajnie by było jakby ten stereotyp się trochę zmienił, ale widać że o to trudno jest, choć jak się obserwuje Xicorr czy VC to jednak widać że się da jak się chce, tyle że nie wszystkim się chce. To dokładnie tak jak przez moje i albo nie miałem tyle szczęścia co Ty albo zwracamy uwagę na inne rzeczy.
  7. Daito

    GERLACH

    I żeby była jasność - to nie jest tak że nagle Daito się pozmieniało bo przecież był zachwycony choćby Navigatorem... Był zachwycony tym zegarkiem bo to świetny projekt jest, bardzo gustowny i ładny zegarek wyszedł - ale na Bogów jak dziurki na teleskopy Chińczyk zrobił za blisko koperty, pomimo długich uszu, jak krawędzie dekla i uszu są tak ostre że potrafią ciąć skórę albo gumę to się takie koperty Chińczykowi odsyła do poprawki a nie składa i sprzedaje zegarki. Jak Chińczyk wiertła podupił i o mm czy dwa dziura jest za duża to się pakuje tarcze i odsyła do poprawki, albo zmienia wskazówki żeby tej dziury widać nie było, jak tarcze są "krzywe" w Enigmie i się za Zbója nie da ich prosto zamontować to też się odsyła do poprawki - a nie pakuje na rynek, no chyba że się komuś nie che - ale jak tak jest to znaczy ze ma klienta w okolicy okrężnicy "gupi wszysko nawet guano w papierku kupi" - ale należy pamiętać że klient też ma okrężnice. Jednak największym moim rozczarowaniem był Żabol bo to miał być zegarek forumowy "dla swoich" z których spora cześć jest "oblatana" w tematach zegarkowych - a na dodatek projekt był świetny i nietuzinkowy - w zasadzie nie było opcji żeby go zepsuć - a jednak udało się.
  8. Daito

    GERLACH

    Zdarzają się wpadki? Niedokładnie, krzywo spasowane tarcze (Enigma), zbyt duże otwory przez które widać mechanizm ("Parowozy" i Enigma), w Żabolu tarcza wyglądała jakby ja ktoś z opakowania po Domestosie wyciął, ostre jak brzytwa krawędzie kopert (Navigator, ORP Orzeł), kiepsko dobrane proporcje (mały ale wysoki zegarek, Batory i reszta modeli bazujących na tej kopercie i mechanizmie ST), ostre koronki (Otago) i wiele wiele innych - to nie "zdarzają się wpadki"... to jest lipa, a raczej "produkcja po taniości". Edit: Przepraszam za "post po poście" ale długo zastanawiałem się czy powyższe uwagi zamieszczać na forum.
  9. Daito

    GERLACH

    Ja tam się zastanawiał nie będę, po "Żabolu" jedynym "produktem" ze znakiem Gerlach goszczącym w moim domu będą sztućce... Moim zdaniem G.Gerlach ma potencjał, świetne projekty, ALE nie ma takiego którego nie potrafi spieprzyć brakiem kontroli jakości. W moim egzemplarzu wskazówka minutowa miała "luzy", godzinowa była punkt pełną godzina a minutowa za 3 albo 3 po - uzasadnienie "Prezesa" takiego stanu rzeczy rozwaliło mojego zegarmistrza (gość z 30-letnim doświadczeniem) na amen - myślałem że po pogotowie będę musiał dzwonić bo mu "głupawka" nie chciała przejść - ostatecznie zegarek poszedł do ludzi ale niesmak został.
  10. Centralnie i dokładnie - trafia jak nie wiem co
  11. Dzięki Na "kilka słów" to jeszcze trochę za wcześnie bo jestem na etapie "ŁAŁ " bo zegar mam od wczoraj - ogólnie wad nie widzę, dobrze leży na łapie, jeszcze lepiej wygląda. Na razie poważnie zastanawiam się nad zamówieniem bransolety oraz bezela i śrub od V-1AER...
  12. Yokaszin miałem te dwa zegarki na łapie tak jak Ty i moim skromnym zdaniem GWG jest większym zegarkiem, co umyka przez to że z reguły patrzy się na przekątną od koronek przez godzinę 9-tą, a ta szerokość jest akurat mniej ważna niż długość od ucha do ucha. GWG, pomimo większego L&L inaczej się układa na łapie bo ma "skrzydełka" które "przyklejają" zegarek do łapy i staje się on "bardziej anatomiczny", lepiej się też chowa pod mankiet, jak ktoś chce schować, GPW to taki "klocek", i układa się na łapie jak klocek tyle że ładniejszy okrutnie z "twarzy" od GWG jest - takie jest moje skromne prywatne zdanie i będę go bronił do krwi ostatniej kropli :D i co mi zrobicie :D
  13. Ja nie wiem jak Wy to mierzycie GPW jest wyższy ale jak weźmiesz pod uwagę średnicę GWG od końca bezela z napisem g-shock po koniec przycisku od "robienia światłości" to nie ma grzyba żeby mund nie był większy... albo ja mam "zaburzone poczucie wielkości"... Dziobak - MTG klasa
  14. Daito

    Liczymy "GiePeeSy" czyli GPW-1000

    Z tego co wiem to dedykowana. Próbowałem - nie udało się
  15. Tomek ten DB ma ceramiczna grawerowaną wkładkę bezela czy zwykłą aluminiową? Na zdjęciach widać to różnie, a na stronie DB jakoś nie znalazłem informacji...
  16. Daito

    Kurtka M65

    Ja akurat nie lubię ciężkich kombinezonów do M65 podchodziłem dwa razy i się ani raz nie przyjęła, za to doskonale się przyjęła Alpha Industries Engine
  17. Daito

    Liczymy "GiePeeSy" czyli GPW-1000

    Miałem dzisiaj zmieniać elementy bezela które noszą "wyraźne ślady użytkowania" ale... w sumie taki funkiel nówka z wyglądu "G" to jakiś nie męski jest - no i postanowiłem nie wymieniać... przynajmniej na razie.
  18. Daito

    Liczymy "GiePeeSy" czyli GPW-1000

    Z tym że "ani ładny" to się zgodzę - ale co do "praktyczny" to gupości Waść piszesz - to najpraktyczniejszy "G" jaki został wymyślony - moim zdaniem...
  19. Daito

    Kurtka M65

    M-65 ogólnie jest ciężka kurtką, zwłaszcza z podpinką. Ja osobiście wole Alphe, jeśli chodzi o jakość wykonania jest nie do przebicia.
  20. To Ty tak uważasz - właściciel zegarka ma pełne prawo mieć inne zdanie i nic nikomu do tego to jego zegarek i cała reszta - skoro On się z tym dobrze czuje to jego sprawa i "uśmiech politowania" nic tutaj nie zmienia Część ludzi ma taki głupawy zwyczaj aby wtrącać się w to w co wtrącać się nie powinni - czyli w cudze sprawy - a najśmieszniejsze jest to że specjalnie nie mają do tego prawa - i tutaj właśnie pojawia się "uśmiech politowania"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.