Prędzej czy później by tak skończył bo to nijaki trener, który potrafi szykownie się wystroić. Ciekawszy jest fakt, że pod koniec czerwca PZPN wybiera nowego prezesa i jedynym kandydatem jest obecny prezes. A to Kulesza jednoosobowo wybrał na trenera Michniewicza i Probierza. Mając na uwadze całą tą patologiczną sytuacje w związku, ja bym nie liczył, ze w najbliższych latach w polskiej piłce przydarzy się coś dobrego.