Armijna nowość. Od wydania ich ostatniej studyjnej płyty minęło 10 lat wiec miałem pewnie obawy ale jest bardzo dobrze, jest fantastycznie. Młody Budzyński krzesze riffy aż miło i generalnie gra w stylu Brylewskiego, stary Budzyński w życiowej formie wokalnej, waltornia jak zwykle gwarantuje niesamowity bajkowy klimat, sekcja rytmiczna ze świetnym perkusistą wszystko napędza i trzyma w ryzach. Pełnokrwista Armia.