Zobaczcie, w przypadku zegarka największy wpływ na cenę mają marża, marka, wynagrodzenia w firmie, koszty reklamy ,koszty designu itp. Koszty materiałów nie grają takiej roli, technologia jest ogólnie dostępna. Więc mogę sobie wyobrazić sytuację kiedy zaczną powstawać podróbki o lepszej jakości niż oryginały: np. lepszy stop materiału z którego wykonana jest koperta, lepszej jakości szkło, malowanie itd na np. oryginalnym mechanizmie ety. Uważam że noszenie podróby to wiocha. Jeżeli miałbym do wyboru zegarek typu skoro nie widać różnicy to po co przepłacać, noname, inspirowany jakimś konkretnym modelem to rozważyłbym jego kupno. Jeżeli byłby lepszej jakości zdecydowanie bym go kupił. Na pohybel tysiącom franków które zarabia sekretarka w Longinesie czy Tudorze.