To chyba nieporównywalna sytuacja - na stadionie miejskim goście musieliby siedzieć na tej samej, trybunie co gospodarze - więc nic dziwnego że nikt się na to nie zgodził. I nie jest to chyba wyjątek - popraw mnie jeśli się mylę - czy na stadion miejski wpuszczono jakichkolwiek kibiców gości. Widzew ma nowy, przygotowany do przyjęcie gości stadion więc decyzja władz klubu to zwykła złośliwość, czy źle pojęty rewanżyzm. NIestey jednym z inicjatorów tej żenady był nieobiektywny pismak lokalnego wydania wybórczej który ma ambicje być V władzą w sportowym mieście a jest V kolumną. Pamiętam że po przegranych derbach jeszcze w ektraklasie gdy Widzew leciał z ligi ten sam zaangażowany dziennikarzyna próbował pod płaszczykiem walki z antysemityzmem rozpętać nagonkę na ŁKS mającą dać walkower Widzewowi. Nie wiem co teraz ugryzło działaczy , mają super stadion , pełen kibiców...Być może znaczenie ma też fakt że ŁKS w przeciweństwie do Widzewa liczy się jeszcze w walce o awans. Tak czy siak derby o wieloletnich tradycjach stały się piknikiem przy grillu. W wymiarze kibicowskim , lokalnym, derby to derby , niezależnie od poziomu dogrywek chyba w Trójmieście powinniście to wiedzieć najlepiej ;-). Ale kiedyś faktycznie przez dziesięciolecia był jeszcze poziom sportowy.