Tak to już jest kolego że znani są lepszym nośnikiem trendów niż anonimowi a ten gość miał bardzo kolorowe życie ( samochody,jachty, calcio, kobiety...i pieniądze oraz polityka...na początku swojego prezesowania był wybitnie skuteczny w przekonaniu niemal całego kraju że co dobre dla Fiata ( dla niego ) to dobre dla Włoch) i tak się składa że nie jedna osoba ale całe pokolenie/nia uważały go za króla modowej nonszalancji ( sprezaturra) - a zegarki też miał ciekawe ( i te drogie i te tanie ). Najlepszy dowód ponadczasowości jego stylu to fakt że jego wnuk( też bon vivant) nosi chętnie dziadka ciuchy.